Light Dark

Witajcie w kolejnej odsłonie cyklu „Kartka z Kalendarza”! Zastanawialiście się kiedyś, co ciekawego wydarzyło się 26 kwietnia w historii rocka i metalu? Na przestrzeni lat ten konkretny dzień zaserwował nam narodziny prawdziwych ikon, gigantyczne przetasowania na listach przebojów oraz solidne premiery płytowe – w tym absolutny klasyk z naszego rodzimego, polskiego podwórka.

Zaparzcie kawę, odpalcie głośniki na pełną moc i sprawdźcie, z czym muzycznie kojarzy się dzisiejsza data. Odpalamy sprzęt i jedziemy!

Urodziny – kto w ten dzień zdmuchiwałby świeczki na torcie?
  • Joey Jordison (ur. 1975, zm. 2021) – Tego dnia w Des Moines w stanie Iowa na świat przyszedł Nathan Jonas Jordison, dla milionów fanów na całym świecie znany po prostu jako #1. Legendarny perkusista, współzałożyciel i wieloletni napęd rytmiczny Slipknota, a także gitarzysta Murderdolls. Jego mordercze tempa, niesamowita precyzja i wyobraźnia zdefiniowały brzmienie ekstremalnego grania przełomu wieków, a solówki na obracającej się nad sceną rampie do dziś przyprawiają o opad szczęki. Joey odszedł zdecydowanie przedwcześnie, ale jego dziedzictwo jest nieśmiertelne.

  • John Corabi (ur. 1959) – Amerykański wokalista i gitarzysta, którego świat hard rocka zapamiętał przede wszystkim z niezwykle trudnego zadania: to on zastąpił Vince’a Neila za mikrofonem w Mötley Crüe. Corabi nagrał z kapelą świetny, znacznie mroczniejszy i cięższy album zatytułowany po prostu Mötley Crüe (1994), który dziś cieszy się statusem dzieła wręcz kultowego. Obecnie John świetnie radzi sobie jako frontman supergrupy The Dead Daisies.

  • Jose Pasillas (ur. 1976) – Perkusista i jeden z członków-założycieli kalifornijskiego Incubusa. Jego luźne, niezwykle bujające i często mocno zsyncopowane partie, łączące w sobie rockową energię z funkowym feelingiem, to jeden z fundamentów unikalnego brzmienia formacji.

Odeszli
  • McKenzie Bell (zm. 2020) – Tego dnia w wieku zaledwie 35 lat pożegnaliśmy byłego gitarzystę post-hardcore’owej formacji He Is Legend. Bell brał udział w komponowaniu i nagrywaniu ich świetnie przyjętego, agresywnego debiutu I Am Hollywood (2004) oraz równie udanego Suck Out the Poison (2006).

Premiery wydawnicze – co tego dnia trafiło na półki sklepowe?
  • Closterkeller – Graphite (1999) – Dokładnie 26 kwietnia na polski rynek trafił szósty studyjny album warszawskiej legendy rocka gotyckiego, dowodzonej przez Anję Orthodox. Płyta promowana była m.in. znakomitym singlem Na krawędzi i po dziś dzień uważana jest przez wielu fanów i krytyków za jedno z najlepszych oraz najważniejszych wydawnictw w historii polskiego mroku.

  • Bullet For My Valentine – Fever (2010) – Walijczycy wypuścili w świat swój trzeci album studyjny, który z miejsca wdarł się na 3. miejsce prestiżowego zestawienia Billboard 200. Przebojowe, metalcore’owe petardy takie jak Your Betrayal czy tytułowe Fever pokazały, że ekipa Matta Tucka ewoluuje i ma patent na radiowo-stadionowe zacięcie.

  • Accept – Humanoid (2024) – Prawdziwa heavymetalowa machina nie rdzewieje! Tego dnia niemiecka legenda uderzyła ze swoim kolejnym, potężnie brzmiącym albumem. Nad jego produkcją po raz kolejny czuwał niezawodny Andy Sneap, dostarczając fanom klasyczne, wgniatające w fotel riffy, do których Accept zdążyło nas przyzwyczaić od lat.

Ważne wydarzenia i rocznice na szczytach list
  • 1986 – Nowa era Van Halen. Tego dnia siódmy studyjny album ekipy Eddiego Van Halena, zatytułowany 5150, wdrapał się na sam szczyt amerykańskiej listy przebojów. Był to niesamowicie ważny sprawdzian dla zespołu, ponieważ był to ich pierwszy krążek wydany po rozstaniu z Davidem Lee Rothem. Jak się okazało, „Czerwony Rocker” Sammy Hagar za mikrofonem szybko przekonał do siebie tłumy, a płyta z miejsca stała się gigantycznym komercyjnym hitem.

  • 2003 – Godsmack dominuje listę Billboardu. Formacja Sully’ego Erny zaliczyła wymarzony tydzień. Ich trzeci album Faceless zadebiutował 26 kwietnia na pierwszym miejscu zestawienia Billboard 200 w USA. Płyta napędzana potężnymi singlami Straight Out of Line i I Stand Alone ugruntowała pozycję kapeli jako gigantów ówczesnej sceny alternative metalu.

To by było na tyle w dzisiejszej wycieczce w przeszłość! Który z muzyków lub która z opisywanych przez nas płyt jest Wam najbliższa? Dajcie znać i pamiętajcie, aby regularnie zaglądać na rockcenter.pl – historia rocka i metalu wciąż ma dla nas mnóstwo do zaoferowania!