Bad Wolves opublikowali metalową wersję „Jolene” Dolly Parton. Wcześniej gitarzysta AJ Rebollo odszedł z zespołu, protestując przeciwko premierze.
Kontrowersyjna premiera „Jolene”
31 sierpnia 2026 roku światło dzienne ujrzała nowa wersja „Jolene” – jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów w dorobku Dolly Parton. Za metalową interpretację odpowiada amerykańska formacja Bad Wolves, a wydawcą nagrania jest Better Noise Music. Utwór trafił do oficjalnej dystrybucji już po śmierci Parton, która zmarła 25 sierpnia w wieku 80 lat.
Okoliczności premiery sprawiły jednak, że piosenka stała się przedmiotem poważnego sporu wewnątrz zespołu. Gitarzysta AJ Rebollo kilka dni wcześniej poinformował o odejściu z Bad Wolves. Jak wyjaśnił, decyzja wytwórni o wydaniu „Jolene” mimo sprzeciwu części muzyków była dla niego punktem przełomowym.
Dolly Parton miała zaśpiewać w metalowej wersji
Historia nagrania rozpoczęła się jeszcze przed śmiercią artystki. Jak przekazał założyciel Bad Wolves, perkusista i kompozytor John Boecklin, pomysł na cięższą wersję „Jolene” pojawił się w związku z zainteresowaniem utworem ze strony nowej wokalistki zespołu, Sary „Killboy” Skinner.
Muzycy przygotowali własną interpretację kompozycji, a następnie nagranie trafiło do Danny’ego Nozella, menedżera Parton. Według Boecklina artystka poznała wersję Bad Wolves, zaakceptowała ją i miała wkrótce wejść do studia, aby dograć własną partię wokalną. Zespół przekazał nawet ścieżki do pracy inżynierom dźwięku współpracującym z Parton.
Do zaplanowanej sesji jednak nie doszło. Śmierć Dolly Parton sprawiła, że pierwotnie planowana współpraca stała się niemożliwa.
AJ Rebollo: zespół nie chciał publikować utworu
Właśnie ten moment stał się osią konfliktu pomiędzy częścią Bad Wolves a Better Noise Music. AJ Rebollo poinformował 28 sierpnia, że opuszcza formację. W swoim oświadczeniu wskazał na szerszy problem dotyczący sposobu podejmowania decyzji przez wytwórnię, ale szczególne znaczenie przypisał właśnie „Jolene”.
Muzyk twierdził, że po śmierci Parton członkowie zespołu przekazali wytwórni, iż nie chcą publikować nagrania. Ich zdaniem wydanie utworu zaledwie kilka dni po śmierci artystki, bez jej udziału, mogło zostać odebrane jako próba wykorzystania tragicznej sytuacji do promocji zespołu i piosenki.
Rebollo określił decyzję o kontynuowaniu premiery jako „ostatni gwóźdź do trumny” swojej obecności w Bad Wolves. Podkreślał również, że nie chodziło wyłącznie o jeden utwór, lecz o narastające różnice dotyczące decyzji podejmowanych w imieniu zespołu przez jego otoczenie biznesowe.
Wokalistka i zmiany w Bad Wolves
Spór o „Jolene” rozgrywa się w szczególnie burzliwym okresie dla Bad Wolves. W tym roku do zespołu dołączyła Sara „Killboy” Skinner, zastępując Daniela „D.L.” Laskiewicza. Wcześniej z formacją rozstali się także inni muzycy, w tym współzałożyciel i gitarzysta Doc Coyle oraz basista Kyle Konkiel.
Bad Wolves z nową wokalistką. „Paint It Red” otwiera nowy rozdział
Odejście Rebollo oznacza więc kolejną zmianę w składzie amerykańskiej grupy. Gitarzysta zaznaczył przy tym, że darzy swoich byłych kolegów szacunkiem i pozytywnie ocenia muzykę, którą wspólnie stworzyli na potrzeby nadchodzącego materiału. Jego sprzeciw dotyczył przede wszystkim sposobu podejmowania decyzji i kierunku, w jakim – jego zdaniem – prowadzona jest działalność zespołu.
Dochód z „Jolene” trafi na cele charytatywne
Wytwórnia i Bad Wolves przedstawiają premierę w innym świetle. Według informacji towarzyszących wydaniu całkowity dochód z utworu ma zostać przekazany na rzecz Dolly Parton’s Imagination Library – programu stworzonego przez Parton, którego celem jest wspieranie czytelnictwa wśród najmłodszych.
Program, działający od 1995 roku jako flagowa inicjatywa Dollywood Foundation, wysyła dzieciom bezpłatne, dostosowane do wieku książki. Według informacji przekazywanych przy okazji premiery „Jolene” Imagination Library rozdała już ponad 300 milionów książek, a obecnie każdego miesiąca wysyła ich ponad trzy miliony.
Ten aspekt premiery podkreśla John Boecklin. Według założyciela Bad Wolves przekazanie wpływów na działalność Imagination Library ma być sposobem na zachowanie pamięci o Parton i wsparcie jednego z najważniejszych przedsięwzięć, które stworzyła poza muzyką.
Bad Wolves mają już podobne doświadczenie
Historia „Jolene” przywołuje wcześniejszy, niezwykle podobny przypadek w karierze Bad Wolves. W 2018 roku grupa przygotowała metalową wersję „Zombie” zespołu The Cranberries. Dolores O’Riordan była pod wrażeniem nagrania i miała pojawić się w nim gościnnie.
Do współpracy również nie doszło. O’Riordan zmarła 15 stycznia 2018 roku w Londynie, w dniu, w którym miała nagrać swoją partię wokalną. Bad Wolves zdecydowali się mimo wszystko wydać „Zombie”. Nagranie stało się hołdem dla wokalistki, a dochody z jego sprzedaży miały zostać przekazane na rzecz jej rodziny.
Obie historie łączy więc niezwykły zbieg okoliczności: Bad Wolves dwukrotnie przygotowali własną wersję wielkiego przeboju, a pierwotnie planowana współpraca z jego oryginalną wykonawczynią nie doszła do skutku z powodu jej śmierci.
Tym razem jednak premiera „Jolene” nie jest wyłącznie muzycznym hołdem. Stała się również powodem odejścia jednego z gitarzystów zespołu i otworzyła dyskusję o granicach między artystyczną decyzją, działalnością wydawniczą a wykorzystywaniem wyjątkowo trudnego momentu w historii artysty. Sam utwór jest już dostępny w oficjalnej dystrybucji Bad Wolves, a jego wpływy mają wesprzeć inicjatywę, której Parton poświęciła znaczną część swojej działalności charytatywnej.