Light Dark

Tom Hamilton rozpoczyna nowy rozdział kariery – debiutancki album jego grupy Close Enemies ukazuje się 13 marca. Nowy singiel już trafił do sieci i pokazuje, że legenda rocka nie zamierza zwalniać tempa.

Legendarny basista Tom Hamilton, współtwórca sukcesu Aerosmith, wraca z premierowym materiałem nagranym z nowym zespołem Close Enemies. Debiutancki album formacji trafia do sprzedaży 13 marca 2026 roku, a jego zapowiedzią jest utwór Take A Pill wraz z teledyskiem opublikowanym w internecie.

Rockowa „supergrupa” złożona z weteranów sceny

Close Enemies to projekt skupiający doświadczonych muzyków związanych z największymi nazwiskami amerykańskiego rocka. Oprócz Hamiltona w skład zespołu wchodzą gitarzyści Trace Foster i Peter Stroud, perkusista Tony Brock oraz wokalista Chasen Hampton.

Muzycy podkreślają, że materiał powstawał spontanicznie – często w domowych warunkach, bez presji wytwórni czy oczekiwań fanów. Efektem jest płyta zawierająca dziesięć premierowych kompozycji, utrzymanych w klasycznym, gitarowym brzmieniu z elementami hard rocka i melodyjnego rocka radiowego.

Choć nazwisko Hamiltona przyciąga uwagę, sam artysta zaznacza, że nie jest to „Aerosmith w nowej wersji”. Zespół stawia na własną tożsamość i różnorodność stylistyczną – od riffowego rocka po bardziej progresywne fragmenty.

„Take A Pill” – singiel o ucieczce od rzeczywistości

Nowy utwór porusza temat łatwego sięgania po środki poprawiające nastrój i prób radzenia sobie z problemami poprzez eskapizm. Jak tłumaczą muzycy, tekst można interpretować na wiele sposobów – od komentarza do presji współczesnego świata po refleksję nad starzeniem się i zdrowiem psychicznym.

Piosenka utrzymana jest w dynamicznym tempie, z charakterystycznym basem Hamiltona i mocną sekcją rytmiczną. To właśnie ona ma być jednym z najbardziej reprezentatywnych fragmentów albumu.

Projekt narodził się w czasie przerwy Aerosmith

Powstanie Close Enemies wiąże się bezpośrednio z zawieszeniem działalności koncertowej Aerosmith. Po problemach zdrowotnych wokalisty Steven Tyler zespół ograniczył aktywność, co skłoniło muzyków do realizowania własnych projektów.

Hamilton wykorzystał ten czas na stworzenie nowej formacji, która – jak sam przyznał – przypomina mu początki kariery: granie w mniejszych klubach, podróże bez wielkiej machiny produkcyjnej i budowanie publiczności od zera.

Co dalej z Aerosmith?

Choć nowy projekt Hamiltona wzbudził duże zainteresowanie, nie oznacza on definitywnego końca działalności Aerosmith. Członkowie legendarnej formacji wielokrotnie sugerowali, że nie wykluczają okazjonalnych występów, jeśli pozwoli na to stan zdrowia Tylera i logistyka.

Na razie jednak to Close Enemies przyciąga uwagę fanów klasycznego rocka – jako świeża, ale jednocześnie mocno zakorzeniona w tradycji propozycja od muzyków z wieloletnim dorobkiem.

W momencie, gdy wiele legend gatunku ogranicza aktywność lub schodzi ze sceny, Hamilton pokazuje, że weterani wciąż potrafią zaczynać od nowa – bez nostalgii, za to z głośnymi gitarami i energią, której nie powstydziłby się debiutant.