Polski zespół ekstremalnego metalu Behemoth podjął decyzję o odwołaniu zaplanowanego na 3 marca 2026 r. koncertu w Bangalore w Indiach w ramach trasy Chant of the Eastern Lands. Informację ogłoszono 16 lutego w oficjalnym oświadczeniu grupy, który pojawił się w mediach społecznościowych zespołu.
Organizatorzy i muzycy wskazują, że za decyzją stoją groźby kierowane wobec zespołu i jego ekipy oraz obawy o bezpieczeństwo artystów. Według komunikatu, w ostatnich tygodniach grupa i jej personel otrzymali „liczne wiarygodne groźby” pochodzące – jak zaznaczono – od lokalnych grup chrześcijańskich, które miały wywierać nacisk na władze i promotorów koncertu, domagając się jego odwołania.
W konsekwencji, jak czytamy w oświadczeniu, Behemoth nie byli w stanie uzyskać gwarancji bezpieczeństwa oraz zapewnień, że członkowie zespołu nie zostaną narażeni na prawne konsekwencje, w tym aresztowanie. To właśnie ten brak obietnic ochrony ze strony miejscowych służb i organizatorów – podkreślono – spowodował, że koncert został skasowany.
Kontekst: wcześniejsze problemy trasy
Ostatnie tygodnie były dla Behemotha pełne perturbacji. Zaledwie kilka dni wcześniej z autorstwa lokalnych władz Turcji odwołano koncerty Behemotha i towarzyszącego im Slaughter To Prevail w Stambule, powołując się na ich rzekomą „niezgodność z wartościami społecznymi”. W tureckich doniesieniach medialnych wydarzenia określono jako sprzeczne z normami kulturowymi, a zespoły zostały bezpośrednio atakowane w mediach za „promowanie satanizmu”, co obie grupy zdecydowanie zdementowały.
W Turcji odwołano koncerty Behemotha. Władze: „niezgodne z wartościami społecznymi”
Podobne przypadki konfliktów pomiędzy artystami metalowymi a środowiskami religijnymi pojawiały się już wcześniej także w Europie – choć w innych kontekstach – co świadczy o długofalowych napięciach związanych z odbiorem tej muzyki w różnych społecznościach.
Oświadczenie zespołu
W swoim komunikacie Behemoth podkreślili, że odwołanie koncertu nie wynika z zaniedbań promotora, który – jak zaznaczono – działał w dobrej wierze. W oświadczeniu także mocno zaakcentowano, że sytuacja jest „kolejnym przykładem religijnego fanatyzmu próbującego narzucić się artystycznej ekspresji” oraz przeciwstawiono się – jak wskazano – rosnącemu trendowi cenzurowania twórców na świecie.
Zespół zakończył przekaz słowami wdzięczności dla fanów oraz nadzieją, że w przyszłości uda się powrócić do gry w Indiach, mimo rozczarowania związanym z odwołaniem występu dla tamtejszej publiczności.
Wolność artystyczna a lokalne kontrowersje
Cała sytuacja ponownie stawia pytania o rolę wolności artystycznej w dobie globalnych tras koncertowych, szczególnie w krajach o zróżnicowanej strukturze społecznej i religijnej. W Indiach, choć chrześcijanie stanowią mniejszość, istnieją społeczności i organizacje, które bardzo aktywnie reagują na wydarzenia kulturalne uznawane przez nie za obraźliwe religijnie. Tegoroczna decyzja Behemotha może więc stać się impulsem do szerszej debaty o granicach ekspresji artystycznej i sposobach dialogu pomiędzy artystami, organizatorami i lokalnymi społecznościami.