Light Dark

Bret Michaels odwołał wszystkie pozostałe koncerty w 2026 roku. Wokalista Poison potrzebuje dłuższej rekonwalescencji po operacji kamienia nerkowego.

Bret Michaels musi przerwać koncertowanie

Bret Michaels nie wróci w najbliższych miesiącach na trasę koncertową. 63-letni wokalista Poison zdecydował się odwołać wszystkie pozostałe występy zaplanowane na 2026 rok po tym, jak lekarze ocenili jego stan zdrowia po pierwszym koncercie od czasu lipcowej operacji.

Muzyk próbował wrócić na scenę 21 sierpnia w The Bowl at Sugar Hill w stanie Georgia. Występ miał być symbolicznym początkiem powrotu do koncertowania. Po jego zakończeniu lekarze i ratownicy medyczni uznali jednak, że Michaels nadal potrzebuje odpoczynku i spokojnej rekonwalescencji. Informację o przerwie przekazał dzień później zespół artysty.

W oficjalnym komunikacie podkreślono, że wokalista pozostanie poza sceną przez kilka najbliższych miesięcy. Decyzja ma umożliwić mu pełny powrót do zdrowia, zamiast kolejnego przedwczesnego wejścia w wymagający fizycznie tryb koncertowy.

Jeden koncert wystarczył, by zmienić plany

Powrót Michaelsa do koncertowania był krótkotrwały. Artysta jeszcze przed występem w Sugar Hill zapowiadał, że jest gotowy ponownie spotkać się z publicznością. Na jego drodze pozostawały między innymi kolejne koncerty „Live & Amplified” oraz występ podczas Mountain Music Festival w Gatlinburgu.

Po koncercie lekarze zalecili jednak całkowite wycofanie się z trasy. Wskazali również na warunki panujące podczas letnich występów. Wysokie temperatury i wilgotność mogą dodatkowo utrudniać kontrolowanie poziomu cukru we krwi, co w przypadku Michaelsa ma szczególne znaczenie.

„Bret będzie teraz przez kilka najbliższych miesięcy odpoczywał, aby dojść do siebie i odzyskać pełnię sił” – przekazał zespół artysty w oficjalnym komunikacie.

Wszystko zaczęło się od kamienia nerkowego

Problemy, które doprowadziły do przerwania trasy, rozpoczęły się w lipcu. 18 lipca Michaels wystąpił w Spokane w stanie Waszyngton podczas wydarzenia przygotowanego z myślą o wojskowych, weteranach i ich rodzinach. Wokalista już wtedy zmagał się z silnym bólem.

Dzień po koncercie trafił do szpitala. Lekarze stwierdzili skomplikowany kamień nerkowy powodujący niedrożność, który wymagał pilnej interwencji chirurgicznej. Podczas zabiegu założono również stent moczowodowy.

Michaels poinformował później fanów, że przez kilka dni próbował przeczekać dolegliwości i liczył na samoistne wydalenie kamienia. Ostatecznie ból stał się na tyle silny, że konieczna była hospitalizacja.

Początkowo lekarze zakładali, że wokalista będzie potrzebował około trzech–czterech tygodni przerwy od występów. Rekonwalescencję komplikowały dodatkowe czynniki zdrowotne, w tym cukrzyca typu 1 oraz problemy z dolnym odcinkiem kręgosłupa.

Cukrzyca towarzyszy mu od dzieciństwa

Stan zdrowia Michaelsa wymaga szczególnej ostrożności także ze względu na cukrzycę typu 1. Muzyk został zdiagnozowany jako sześciolatek i od dekad funkcjonuje z chorobą podczas intensywnej działalności scenicznej.

Lekarze zwracali uwagę, że cukrzyca może komplikować proces gojenia oraz zwiększać ryzyko infekcji. W przypadku rekonwalescencji po zabiegu oznacza to konieczność dokładnego kontrolowania stanu organizmu, odpowiedniego nawodnienia, odpoczynku i poziomu glukozy.

Właśnie dlatego powrót do intensywnego koncertowania okazał się zbyt dużym obciążeniem. Po występie w Sugar Hill lekarze uznali, że dalsza trasa nie będzie obecnie bezpiecznym rozwiązaniem.

To nie pierwszy poważny kryzys zdrowotny muzyka

Historia problemów zdrowotnych Breta Michaelsa sięga znacznie dalej. W 2010 roku wokalista przeszedł krwotok mózgowy, a niedługo później doznał udaru związanego z obecnością otworu w sercu. W styczniu 2011 roku poddał się operacji mającej naprawić tę wadę.

W 2014 roku Michaels przeszedł również operację nerki. Mimo kolejnych problemów zdrowotnych przez lata pozostawał aktywny koncertowo i konsekwentnie wracał na scenę.

Fani muszą poczekać na kolejne koncerty

Odwołanie występów oznacza, że tegoroczna odsłona trasy „Live & Amplified” kończy się wcześniej, niż planowano. Wśród anulowanych wydarzeń znalazł się między innymi Mountain Music Festival w Gatlinburgu, gdzie Michaels miał wystąpić 22 sierpnia.

Na oficjalnej stronie artysty znajdowały się również kolejne daty koncertów zaplanowane aż do listopada. Wszystkie zostały objęte decyzją o przerwie w koncertowaniu.

Sam Michaels przyznał fanom, że być może zdecydował się na powrót zbyt wcześnie. Podziękował jednocześnie za wiadomości i wsparcie, podkreślając, że nadal chce występować i spotykać się z publicznością.

Poison wróci na scenę? Plany trasy na 2027 rok

Co dalej z Poison?

Problemy zdrowotne Michaelsa nakładają się na niepewność dotyczącą przyszłości Poison. W 2026 roku nie doszła do skutku zapowiadana wcześniej trasa związana z 40. rocznicą wydania debiutanckiego albumu „Look What the Cat Dragged In”. Płyta ukazała się w 1986 roku i przyniosła zespołowi rozpoznawalność na amerykańskiej scenie glammetalowej.

W styczniu 2026 roku perkusista Rikki Rockett twierdził, że jednym z powodów fiaska rozmów były oczekiwania finansowe Michaelsa. Według jego relacji wokalista miał domagać się sześciokrotnie większej części wynagrodzenia niż pozostali członkowie zespołu.

Michaels przedstawił jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. W rozmowie radiowej zaprzeczył, jakoby doszło do negocjacji na tym etapie, i przekonywał, że plany związane z trasą zostały przesunięte na 2027 rok ze względu na harmonogram koncertów.

Na razie najważniejsza pozostaje jednak jego rekonwalescencja. Zespół muzyka nie podał nowej daty powrotu na scenę. W komunikacie zapowiedziano jedynie, że celem jest powrót Michaelsa w pełni sił i przygotowanego do dalszego koncertowania.