Light Dark

Po bardzo udanym powrocie do solowej działalności Bruce Dickinson nie zamierza zwalniać tempa. Legendarny wokalista Iron Maiden kończy właśnie prace nad kolejnym autorskim albumem, który będzie następcą wydanego w 2024 roku krążka The Mandrake Project.

Według najnowszych, potwierdzonych informacji, Dickinson znajduje się obecnie na finalnym etapie nagrań wokalnych. Sesje odbywają się w Studio 606 w Northridge w Kalifornii, należącym do Dave’a Grohla i znanym z realizacji albumów Foo Fighters oraz wielu uznanych artystów rockowych.

O postępach w pracy nad płytą poinformował Jeff Scott Soto – ceniony wokalista, znany m.in. z Trans-Siberian Orchestra oraz licznych projektów hardrockowych. Artysta opisał swoje przypadkowe spotkanie z Dickinsonem w studiu nagraniowym, które zbiegło się z końcowymi sesjami wokalnymi Brytyjczyka.

Soto przyznał, że miał okazję posłuchać fragmentów nowego materiału i nie krył entuzjazmu. Jak podkreślił, Dickinson wciąż imponuje formą wokalną, a nowe kompozycje wyróżniają się energią, klimatem i wysokim poziomem wykonawczym. W jego opinii nadchodzący album ma szansę stać się jednym z najmocniejszych solowych dokonań Dickinsona poza Iron Maiden.

The Mandrake Project, wydany w marcu 2024 roku, był pierwszym solowym albumem Bruce’a Dickinsona od niemal dwóch dekad. Płyta spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem zarówno wśród fanów, jak i krytyków, a towarzysząca jej trasa koncertowa potwierdziła, że 67-letni wokalista nadal pozostaje w znakomitej kondycji scenicznej.

Już w trakcie promocji tego wydawnictwa Dickinson zapowiadał, że pracuje nad kolejnym materiałem. W wywiadach zdradzał, że wraz ze współpracownikami przygotował kilkanaście nowych kompozycji w bardzo krótkim czasie, co wyraźnie pokazywało, że twórcza energia nie opuszcza go mimo intensywnej aktywności koncertowej.

Zgodnie z deklaracjami artysty oraz informacjami przekazywanymi przez branżowe media muzyczne, zasadnicza część nagrań nowego albumu ma zostać zrealizowana w 2026 roku. Premiera planowana jest na 2027 rok, a w pracach ponownie uczestniczy sprawdzony zespół muzyków i producentów znanych z poprzedniego wydawnictwa.

Choć szczegóły dotyczące tytułu płyty, listy utworów czy kierunku stylistycznego nie zostały jeszcze ujawnione, wszystko wskazuje na to, że Bruce Dickinson zamierza kontynuować obrany wcześniej kurs – łączący klasyczny heavy metal z bardziej nowoczesnym, autorskim podejściem do kompozycji.

Równolegle wokalista pozostaje aktywny jako frontman Iron Maiden, jednak jego solowa twórczość coraz wyraźniej funkcjonuje jako pełnoprawny, niezależny rozdział kariery. Jeśli zapowiedzi i pierwsze opinie ze studia znajdą potwierdzenie w finalnym brzmieniu albumu, rok 2027 może przynieść jedno z najważniejszych solowych wydawnictw w dorobku Dickinsona.