Dani Filth po raz pierwszy skomentował pozew byłych członków Cradle of Filth. Lider zespołu odrzuca zarzuty, a spór wciąż czeka na rozstrzygnięcie sądu.
Dani Filth zabrał głos w sprawie głośnego pozwu
Lider Cradle of Filth, Dani Filth, po raz pierwszy publicznie odniósł się do pozwu wniesionego przez byłych muzyków i współpracowników zespołu. W rozmowie z magazynem Hot Metal wokalista stanowczo zaprzeczył wszystkim oskarżeniom kierowanym pod adresem grupy oraz jej managementu, podkreślając, że jego zdaniem formacja działała zgodnie z obowiązującymi ustaleniami.
Muzyk stwierdził, że wokół całej sprawy narosło wiele emocji, które – jak uważa – nie odzwierciedlają rzeczywistego przebiegu wydarzeń.
– Nie zrobiliśmy absolutnie nic złego. Wszystko zostało rozdmuchane do ogromnych rozmiarów – powiedział Dani Filth w wywiadzie dla Hot Metal.
Redakcja magazynu poinformowała jednocześnie, że zrezygnowała z publikacji części wypowiedzi artysty dotyczących toczącego się postępowania. Powodem były zastrzeżenia zgłoszone przez przedstawicieli powodów oraz fakt, że sprawa nadal znajduje się na etapie postępowania sądowego.
Rotacje w Cradle of Filth nie są niczym nowym
Dani Filth odniósł się również do częstych zmian personalnych, które od lat są charakterystycznym elementem historii Cradle of Filth. Według wokalisty rotacja muzyków jest naturalnym zjawiskiem w branży muzycznej i nie powinna przesłaniać działalności artystycznej zespołu.
Jak podkreślił, najważniejsze pozostaje tworzenie nowej muzyki i koncertowanie, a sam zespół nieustannie ewoluuje wraz z upływem czasu. Tego rodzaju zmiany – zdaniem Filtha – są codziennością także w wielu innych grupach muzycznych.
Skąd wziął się konflikt?
Początkiem sporu były wydarzenia z sierpnia 2025 roku. Najpierw odejście z zespołu ogłosiła klawiszowczyni i wokalistka Zoe Marie Federoff, tłumacząc swoją decyzję względami osobistymi. Niedługo później z Cradle of Filth odszedł gitarzysta Marek „Ashok” Šmerda, który publicznie skrytykował warunki pracy w zespole.
Muzyk zarzucił kierownictwu grupy między innymi:
- niskie wynagrodzenia,
- wysoki poziom stresu,
- nieprofesjonalne zarządzanie,
- niewłaściwe traktowanie członków zespołu.
Cradle of Filth odpowiedziało własnym oświadczeniem, twierdząc, że Šmerda został zwolniony, a jego publiczne wypowiedzi miały szkodzić działalności grupy. Dani Filth opublikował również obszerny wpis w mediach społecznościowych, w którym odrzucił oskarżenia dotyczące rzekomego wykorzystywania muzyków i nieprawidłowości finansowych. Później przeprosił za ujawnienie części prywatnych informacji dotyczących byłych współpracowników, jednak nie wycofał swoich wcześniejszych twierdzeń.
Czego domagają się byli członkowie zespołu?
Jesienią 2025 roku Marek Šmerda i Zoe Marie Federoff rozpoczęli postępowanie przeciwko Cradle of Filth oraz firmie zarządzającej Oracle Management. W kolejnych tygodniach do pozwu dołączyli byli gitarzyści Richard Shaw i Paul Allender, była klawiszowczyni Lindsay Matheson oraz modelka Sasha Baxter, występująca również pod pseudonimem Sasha Massacre.
Najważniejsze zarzuty pozwu
Powodowie twierdzą, że doszło między innymi do:
- niewypłacenia należnych tantiem,
- wykorzystywania ich wizerunku na gadżetach i materiałach promocyjnych bez odpowiedniej zgody,
- niewypłacenia wynagrodzeń za udział w nagraniach trzech albumów studyjnych: „Cryptoriana – The Seductiveness of Decay” (2017), „Existence Is Futile” (2021) oraz „The Screaming of the Valkyries” (2025),
- naruszenia praw autorskich do projektów graficznych i symboli,
- zniesławienia.
Sasha Baxter utrzymuje, że nie otrzymała wynagrodzenia zarówno za udział w teledyskach do utworów „To Live Deliciously” i „Malignant Perfection”, jak i za późniejsze wykorzystywanie swojego wizerunku na oficjalnych produktach zespołu. Z kolei Lindsay Matheson twierdzi, że stworzone przez nią symbole zostały wykorzystane bez zgody i należnego wynagrodzenia.
Jednym z elementów pozwu pozostaje także zarzut zniesławienia wobec Daniego Filtha, związany z jego wcześniejszymi publicznymi wypowiedziami dotyczącymi Zoe Marie Federoff. Wokalista konsekwentnie zaprzecza wszystkim oskarżeniom.
Postępowanie nadal trwa
Na obecnym etapie żadna ze stron nie uzyskała prawomocnego rozstrzygnięcia. Według dostępnych dokumentów sprawa rozpoczęła się w Arizonie, jednak pojawiły się informacje, że kwestie jurysdykcyjne mogą skutkować jej dalszym prowadzeniem przed sądem w Kalifornii. Oznacza to, że przedstawione zarzuty nie zostały dotąd rozstrzygnięte co do meritum i żadna ze stron nie została uznana przez sąd za odpowiedzialną.
Cradle of Filth działa dalej i promuje najnowszy album
Mimo trwającego sporu prawnego Cradle of Filth nie zawiesiło działalności koncertowej. Grupa nadal występuje na żywo i promuje album „The Screaming of the Valkyries”, który ukazał się 21 marca 2025 roku. Płytę wyprodukował Scott Atkins w Grindstone Studios w hrabstwie Suffolk.
Po zmianach personalnych do koncertowego składu dołączyli gitarzysta Joff Bailey oraz Kelsey Peters, odpowiedzialna za partie klawiszowe i żeńskie wokale podczas występów na żywo.
Choć konflikt pomiędzy byłymi muzykami a Danim Filthem nadal budzi duże zainteresowanie fanów sceny metalowej, o jego wyniku przesądzą dopiero kolejne decyzje sądu. Do tego czasu zarówno oskarżenia powodów, jak i zapewnienia lidera Cradle of Filth pozostają stanowiskami stron toczącego się postępowania.