Light Dark

Blisko sześć dekad na scenie i ani myślą zwalniać. Brytyjska legenda hard rocka, Deep Purple, właśnie wydała swój 24. album studyjny „Splat!”, a jej członkowie zgodnie podkreślają, że nie zamierzają organizować widowiskowego pożegnania z fanami. Basista Roger Glover zapewnia, że zespół będzie koncertował tak długo, jak będzie to możliwe.

Deep Purple nie planują pożegnalnej trasy

Od wielu lat wokół Deep Purple regularnie pojawiają się pytania o zakończenie kariery. Wiek muzyków sprawia, że kolejne premiery płyt i trasy koncertowe wywołują spekulacje, czy nie są to ostatnie rozdziały w historii jednej z najważniejszych grup w dziejach rocka.

Roger Glover nie pozostawia jednak złudzeń. W najnowszych wywiadach podkreśla, że zespół nie zamierza organizować wielkiej pożegnalnej trasy ani symbolicznego ostatniego koncertu.

Jak tłumaczy basista, muzycy nie chcą tworzyć wokół zakończenia działalności specjalnego wydarzenia pełnego sentymentalizmu. Ich plan jest prosty – grać tak długo, jak pozwolą na to zdrowie i możliwości, a kiedy nadejdzie odpowiedni moment, po prostu zakończyć działalność bez medialnego rozgłosu.

„Splat!” to już 24. album studyjny Deep Purple

3 lipca ukazał się album „Splat!”, będący 24. studyjnym wydawnictwem Deep Purple. Płyta została nagrana ponownie z producentem Bobem Ezrinem, który współpracuje z zespołem nieprzerwanie od albumu „Now What?!” z 2013 roku. Jest to również drugie wydawnictwo z gitarzystą Simonem McBride’em, który dołączył do grupy po odejściu Steve’a Morse’a. Producent i sami muzycy określają „Splat!” jako jeden z najcięższych brzmieniowo albumów Deep Purple od wielu lat. Tematem przewodnim wydawnictwa jest refleksja nad przyszłością ludzkości i przemianą, a nie klasycznie rozumianym końcem świata.

Deep Purple prezentuje „Guilt Trippin’”

Czy „Splat!” będzie ostatnią płytą zespołu?

Pytanie o przyszłość zespołu powraca przy okazji niemal każdej premiery. Już podczas promocji albumu „Whoosh!” muzycy przyznawali, że każda kolejna sesja nagraniowa może okazać się ostatnią, choć nigdy nie traktowali tego jako zapowiedzi końca działalności.

W rozmowie dla magazynu „Teraz Rock” klawiszowiec Don Airey przyznał, że szansa na to, iż „Splat!” okaże się ostatnim albumem Deep Purple, jest dziś większa niż kilka lat temu. Jednocześnie zaznaczył, że przyszłości nie sposób przewidzieć, a o wszystkim zdecyduje czas.

Z podobnym dystansem do sprawy podchodzi Roger Glover. Muzyk przypomina, że podobne pytania pojawiają się od lat, a historia pokazuje, że zespół wielokrotnie wracał do studia z nowymi pomysłami.

Roger Glover o wieku muzyków i przyszłości Deep Purple

Roger Glover nie ukrywa, że wiek członków zespołu ma znaczenie. Zarówno on, jak i wokalista Ian Gillan przekroczyli już osiemdziesiąty rok życia. Basista przyznaje, że wielu jego rówieśników nie doczekało tego wieku, dlatego muzycy mają świadomość upływu czasu.

Jednocześnie stanowczo podkreśla, że nie oznacza to planowania emerytury. Według Glovera nie ma również planów organizacji specjalnego koncertu z udziałem byłego gitarzysty Ritchiego Blackmore’a wyłącznie z powodów sentymentalnych. Jak zaznacza, obecny skład Deep Purple znajduje się dziś w zupełnie innym miejscu artystycznym niż kilkadziesiąt lat temu.

Legenda Deep Purple opowie historie z 65 lat kariery

Koncert Deep Purple w Polsce już jesienią

Polscy fani będą mogli usłyszeć materiał z najnowszej płyty już 8 października. Deep Purple wystąpi w łódzkiej Atlas Arenie w ramach europejskiej trasy koncertowej promującej album „Splat!”. Zespół kontynuuje światowe tournée obejmujące dziesiątki koncertów w Europie i Ameryce Północnej, potwierdzając, że mimo imponującego stażu wciąż pozostaje aktywny na scenie.

Zamiast ogłaszać wielkie pożegnanie, Deep Purple konsekwentnie stawia na nową muzykę i kolejne koncerty. Najnowszy album oraz zaplanowana trasa pokazują, że brytyjska legenda hard rocka nadal zamierza pisać kolejne rozdziały swojej historii, pozostawiając decyzję o zakończeniu działalności wyłącznie biegowi czasu.