Falling in Reverse powraca z singlem „Joseph”, w którym Ronniego Radkego wspierają Corey Taylor ze Slipknot i Serj Tankian z System of a Down.
Trzy wielkie nazwiska na jednym utworze
Falling in Reverse po raz kolejny podnosi poprzeczkę w kwestii muzycznych współprac. Zespół Ronniego Radkego opublikował nowy singiel „Joseph”, do którego zaprosił dwóch niezwykle charakterystycznych wokalistów współczesnego ciężkiego rocka – Coreya Taylora ze Slipknot oraz Serja Tankiana z System of a Down.
Połączenie tych trzech głosów jest wydarzeniem samym w sobie. Taylor i Tankian po raz pierwszy pojawiają się wspólnie na jednym nagraniu, a ich udział nadaje nowej kompozycji Falling in Reverse dodatkowego ciężaru.
Singiel otrzymał również pełnoprawną oprawę wizualną. Teledysk wyreżyserował Jensen Noen, twórca współpracujący wcześniej z Falling in Reverse przy kilku produkcjach. W klipie występują zarówno Ronnie Radke i pozostali muzycy zespołu, jak i Corey Taylor oraz Serj Tankian.
„Joseph” ma osobiste znaczenie dla Ronniego Radkego
Tytuł nowej piosenki nie jest przypadkowy. „Joseph” to drugie imię lidera Falling in Reverse, Ronniego Radkego. Zespół zdecydował się więc na nazwę bezpośrednio odnoszącą się do frontmana.
Nowy singiel jest pierwszym premierowym utworem Falling in Reverse od ponad roku. W tym czasie grupa nie zrezygnowała jednak z aktywności wydawniczej. W 2025 roku ukazało się między innymi „God Is A Weapon”, nagrane z Marilynem Mansonem, a później zespół zaprezentował także „All My Women” z HARDY.
„Joseph” wpisuje się tym samym w charakterystyczną dla Falling in Reverse strategię łączenia ciężkiego rocka i metalu z artystami reprezentującymi bardzo różne muzyczne środowiska.
Od Marilyn Mansona do Coreya Taylora i Serja Tankiana
Jednym z najgłośniejszych poprzednich posunięć zespołu było „God Is A Weapon” z Marilynem Mansonem. Utwór ukazał się w maju 2025 roku jako samodzielny singiel. Według aktualnych danych Spotify piosenka przekroczyła już 127 milionów odtworzeń na tej platformie.
Falling in Reverse ma zresztą długą historię efektownych duetów. „All My Life” z Jelly Rollem stało się jednym z największych przebojów grupy na amerykańskich rockowych rozgłośniach. Piosenka przez pięć tygodni utrzymywała się na pierwszym miejscu zestawienia Mainstream Rock Airplay, a dodatkowo dotarła na szczyt listy Hot Hard Rock Songs.
W 2024 roku Radke zaprosił również do współpracy rapera Tech N9ne’a oraz Aleksa Terrible’a ze Slaughter to Prevail przy utworze „Ronald”. Rok później zespół połączył siły z HARDY przy „All My Women”. Oficjalna strona Falling in Reverse wskazuje obecnie właśnie ten singiel jako jedną z najnowszych pozycji w katalogu grupy.
„Popular Monster” wciąż bije rekordy
Nowa piosenka pojawia się w okresie, w którym Falling in Reverse nadal korzysta z ogromnej popularności albumu „Popular Monster”. Płyta została wydana 16 sierpnia 2024 roku i była pierwszym pełnowymiarowym albumem zespołu od „Coming Home” z 2017 roku. W Stanach Zjednoczonych zadebiutowała na 12. miejscu Billboard 200, osiągając jednocześnie pierwszą pozycję zestawienia Top Hard Rock Albums.
Materiał okazał się także wyjątkowo mocny pod względem wyników streamingowych. Według danych ChartMasters album przekroczył w sierpniu 2026 roku 1,7 miliarda odtworzeń na Spotify.
W samym katalogu płyty szczególnie mocno wyróżnia się tytułowy „Popular Monster”, który przekroczył 540 milionów odtworzeń na Spotify. Ponad 280 milionów ma natomiast „Watch the World Burn”, a ponad 240 milionów „Voices in My Head”.
Co dalej z Falling in Reverse?
„Joseph” pokazuje, że Ronnie Radke i jego zespół nadal stawiają na wydarzenia, które mają być czymś więcej niż kolejną premierą singla. Połączenie wokalistów Slipknot i System of a Down z Falling in Reverse jest jednym z najbardziej nieoczywistych zestawień ostatnich miesięcy na scenie ciężkiego rocka.
Dla fanów pozostaje teraz najważniejsze pytanie: czy „Joseph” jest jednorazową współpracą, czy zapowiedzią kolejnego większego projektu Falling in Reverse? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać, ale sam skład tego nagrania sprawia, że nowa era zespołu rozpoczęła się wyjątkowo głośno.