Light Dark

Reginald „Fieldy” Arvizu po latach przerwy od zespołu Korn ujawnia kulisy swojej decyzji. Kluczową rolę odegrała pandemia COVID-19 i osobiste wybory muzyka.

Kulisy rozstania z Korn

W 2021 roku świat muzyki obiegła informacja o tym, że Reginald „Fieldy” Arvizu – wieloletni basista i współzałożyciel zespołu Korn – zawiesza swoją działalność w grupie na czas nieokreślony. Choć początkowo decyzja była przedstawiana jako przerwa, dziś – po kilku latach – coraz wyraźniej widać, że rozstanie ma głębsze podłoże.

W niedawnych wypowiedziach medialnych muzyk wrócił do tamtych wydarzeń, wskazując, że punktem zwrotnym była pandemia COVID-19. To właśnie ona zmieniła jego podejście zarówno do życia zawodowego, jak i prywatnego.

Pandemia i decyzja o wycofaniu
„Nie wchodzę w to” – stanowisko Fieldy’ego

Jak wyjaśnia Arvizu, kluczowym elementem była jego osobista decyzja dotycząca szczepień. W czasie, gdy branża koncertowa zaczęła stopniowo wracać do działania, część tras wymagała spełnienia określonych wymogów sanitarnych, w tym szczepień.

Muzyk przyznał, że nie chciał się na to zdecydować, co automatycznie wykluczyło jego udział w planowanych koncertach. W efekcie nie dołączył do zespołu podczas występów w Stanach Zjednoczonych, m.in. na Florydzie, co zapoczątkowało jego dłuższą nieobecność.

Przerwa, która stała się czymś więcej

Fieldy podkreśla, że początkowo traktował swoją decyzję jako chwilowe wycofanie się. Jednak z czasem przerwa przerodziła się w okres głębszej refleksji. Intensywny tryb życia związany z trasami koncertowymi ustąpił miejsca spokojniejszej codzienności.

Jak sam mówi, był to moment, by „zatrzymać się i zobaczyć, co dalej”.

Korn bez Fieldy’ego
Nowy rozdział zespołu

Mimo odejścia jednego z filarów, Korn kontynuował działalność. Zespół – uznawany za pioniera gatunku nu metal – szybko znalazł zastępstwo koncertowe. Funkcję basisty przejął Roberto „Ra” Diaz, który współpracuje z grupą podczas tras i nagrań.

Co istotne, partie Fieldy’ego znalazły się jeszcze na albumie „Requiem” z 2022 roku, co oznacza, że jego wkład w twórczość zespołu nie zakończył się natychmiast po ogłoszeniu przerwy.

Stabilizacja mimo zmian

Obecnie działalność Korna przebiega bez większych zakłóceń. Grupa nadal koncertuje i pracuje nad nowym materiałem, a zmiana personalna – choć znacząca – nie zatrzymała jej rozwoju.

Korn wraca do Polski! Wielki koncert w Tauron Arena Kraków z gwiazdorskim wsparciem

Czy możliwy jest powrót?
„Jestem na emeryturze od Korn”

Fieldy nie deklaruje definitywnego zakończenia współpracy. Określa swoją sytuację jako „emeryturę od Korna”, co sugeruje raczej zawieszenie niż ostateczne rozstanie.

Jednocześnie podkreśla, że nie zamyka drzwi do powrotu. Wszystko zależy od przyszłych okoliczności – zarówno osobistych, jak i zawodowych.

Nowe projekty i muzyczna przyszłość
Praca nad nowym materiałem

Basista nie zniknął z branży muzycznej. Obecnie angażuje się w nowe projekty, współpracując z uznanymi muzykami. Wśród nich znajdują się m.in. Greyson Nekrutman oraz Christian Olde Wolbers.

Według dostępnych informacji, prace nad nowym materiałem są już zaawansowane i obejmują pierwsze nagrania studyjne.

Artystyczna niezależność

Nowy etap kariery pozwala Fieldy’emu działać na własnych zasadach, bez presji związanej z funkcjonowaniem w globalnie rozpoznawalnym zespole. To dla niego okazja do eksplorowania innych kierunków muzycznych i redefinicji swojej roli jako artysty.

Cisza przed kolejnym ruchem

Choć przyszłość relacji Fieldy’ego z Korn pozostaje niejasna, jedno jest pewne – jego decyzja była wynikiem świadomego wyboru, a nie nagłego konfliktu. W świecie muzyki, gdzie zmiany personalne są na porządku dziennym, historia ta pokazuje, jak duży wpływ na kariery artystów mogą mieć czynniki zewnętrzne, takie jak globalne wydarzenia.

Tymczasem zarówno Korn, jak i sam Fieldy kontynuują swoje drogi – równolegle, ale już nie razem.