Light Dark

Michael Peter Balzary, znany światu jako Flea, rozpoczyna nowy etap kariery. Współzałożyciel Red Hot Chili Peppers ogłosił premierę swojego pierwszego pełnowymiarowego albumu solowego, który ma ukazać się 27 marca 2026 roku nakładem Nonesuch Records. Płyta nosi tytuł Honora i – co istotne – nie jest kolejną rockową odsłoną znanego brzmienia, lecz świadomym powrotem artysty do jego najwcześniejszych muzycznych korzeni.

Zanim Flea stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych basistów w historii rocka, jego pierwszą miłością był jazz i trąbka. To właśnie ten instrument, obok kontrabasu i fortepianu, ma wyznaczać charakter „Honora”. Album zapowiadany jest jako projekt kameralny, oparty na improwizacji, dialogu między muzykami i otwartej formie – bliższej klubom jazzowym niż stadionom.

Przedsmak tego kierunku przynosi singiel Traffic Lights. W nagraniu gościnnie pojawia się Thom Yorke, który wnosi do utworu charakterystyczny wokal, partie fortepianu oraz subtelne syntezatory. Towarzyszy mu ceniony saksofonista jazzowy Josh Johnson, znany ze współpracy z czołowymi postaciami nowojorskiej sceny improwizowanej. Efekt to kompozycja oszczędna, nastrojowa i daleka od rockowej ekspresji, z jaką Flea bywał dotąd utożsamiany.

Lista gości na albumie ma być jednak znacznie dłuższa. Wśród zaproszonych artystów znalazł się m.in. Nick Cave, co zapowiada spotkanie dwóch silnych osobowości i nieoczywisty dialog stylistyczny. Sam Flea występuje na „Honora” w podwójnej roli – jako trębacz oraz basista – oddając jednak sporo przestrzeni partnerom z kręgu współczesnego jazzu.

Premiera płyty będzie miała także swój sceniczny wymiar. W maju 2026 roku muzyk planuje kameralną trasę koncertową, obejmującą wybrane miasta w Stanach Zjednoczonych oraz Europie, m.in. w Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii i Francji. Koncerty mają mieć intymny charakter i skupiać się na improwizacji, co odróżnia je od monumentalnych tras, z których Flea znany jest wraz z Red Hot Chili Peppers.

„Honora” zapowiada się więc nie jako poboczny projekt gwiazdy rocka, lecz jako osobista wypowiedź artysty, który po latach wraca do źródeł swojej muzycznej tożsamości. Jeśli zapowiedzi znajdą potwierdzenie w całości materiału, słuchacze mogą spodziewać się jednej z ciekawszych premier na styku jazzu i muzyki alternatywnej w nadchodzącym roku.