Po ponad trzech dekadach od nagrania legendarna amerykańska grupa post-hardcore’owa Fugazi zdecydowała się opublikować archiwalne sesje nagrane z producentem Steve Albini. Materiał, który pierwotnie miał stać się albumem In on the Kill Taker, przez lata pozostawał w szufladzie. Teraz trafił do sieci jako „Albini Sessions”, a dochód z jego sprzedaży zostanie przeznaczony na cele charytatywne.
Archiwalne nagrania po ponad trzech dekadach
Zespół Fugazi oficjalnie udostępnił nagrania z początku lat 90., które przez lata uchodziły za jedną z najbardziej legendarnych „zaginionych” sesji w historii alternatywnego rocka. Chodzi o materiał zarejestrowany jesienią 1992 roku z producentem i inżynierem dźwięku Steve Albini, późniejszym twórcą brzmienia wielu kultowych płyt sceny niezależnej.
Nagrania powstały w Chicago, w studiu Electrical Audio mieszczącym się wówczas w piwnicy domu Albiniego. Początkowo planowano zarejestrować jedynie kilka utworów, jednak sesja szybko przerodziła się w nagranie pełnego materiału – dwunastu kompozycji, które później trafiły na album In on the Kill Taker.
Choć atmosfera w studiu była znakomita, po powrocie do Waszyngtonu muzycy doszli do wniosku, że brzmienie nie oddaje w pełni charakteru zespołu. Wkrótce zdecydowali się więc nagrać cały materiał od nowa.
Druga wersja albumu i sukces z 1993 roku
Ostateczna wersja płyty In on the Kill Taker powstała w studiu Inner Ear w Waszyngtonie przy współpracy z producentem Ted Nicely. To właśnie ta wersja ukazała się w 1993 roku nakładem wytwórni Dischord Records i przyniosła zespołowi największą popularność w karierze.
Album szybko zyskał status jednej z najważniejszych płyt alternatywnego rocka lat 90. i trafił nawet na listę Billboard 200. W pierwszym tygodniu sprzedaży osiągnął około 200 tys. sprzedanych egzemplarzy – imponujący wynik jak na zespół konsekwentnie działający poza mainstreamem i odrzucający komercyjne strategie promocji.
Przez lata pierwotne nagrania z Albinim krążyły jedynie w formie nieoficjalnych bootlegów i słabej jakości kopii w internecie, co tylko podsycało legendę wokół tych sesji.
„Albini Sessions” jako hołd dla producenta
Dopiero teraz zespół zdecydował się oficjalnie opublikować materiał pod tytułem „Albini Sessions (Benefit for Letters Charity)”. To pełny zestaw utworów nagranych w Chicago – w identycznej kolejności jak na późniejszym albumie z 1993 roku – ale w oryginalnych miksach przygotowanych przez Albiniego.
Decyzja o publikacji ma również wymiar symboliczny. Steve Albini zmarł w maju 2024 roku w wieku 61 lat, pozostawiając po sobie ogromny wpływ na brzmienie rocka alternatywnego i niezależną scenę muzyczną.
Cały dochód dla organizacji charytatywnej
Album dostępny jest wyłącznie w formie cyfrowej na platformie Bandcamp. Cena wynosi 10 dolarów, a zespół przekazuje swój udział w przychodach organizacji Letters Charity.
Fundacja ta zapewnia bezpośrednią pomoc finansową rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej. Projekt był szczególnie bliski Albiniemu, który przez lata wspierał działalność organizacji razem ze swoją żoną Heather Whinną.
Dla fanów niezależnego rocka publikacja „Albini Sessions” to rzadki wgląd w proces twórczy jednego z najbardziej wpływowych zespołów sceny DIY – i możliwość usłyszenia alternatywnej historii albumu, który w latach 90. pomógł zdefiniować brzmienie amerykańskiego post-hardcore’u.