Light Dark

Legendarny zespół zaskoczył fanów podczas koncertu w Brazylii, wykonując utwór „Black Leather” po raz pierwszy w historii. To kolejna niespodzianka trasy.

Niespodzianka na koncercie w Fortalezie

Podczas trwającej południowoamerykańskiej trasy koncertowej Guns N’ Roses ponownie udowodnili, że potrafią zaskakiwać nawet najbardziej oddanych fanów. Występ w brazylijskiej Fortalezie przyniósł wyjątkowy moment – grupa po raz pierwszy w swojej historii wykonała na żywo utwór „Black Leather”.

To wydarzenie szybko odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych i serwisach muzycznych. Rzadko wykonywane, a wręcz zapomniane kompozycje w repertuarze zespołu zawsze budzą duże emocje – tym razem nie było inaczej.

„Black Leather” – utwór z punkową historią

Piosenka „Black Leather” ma swoje korzenie w dorobku Sex Pistols i została opublikowana na albumie The Great Rock 'n’ Roll Swindle w 1979 roku. Choć nie należy do najbardziej znanych utworów grupy, zyskała drugie życie dzięki interpretacjom innych artystów.

Szczególną popularność zdobyła wersja The Runaways, a także wykonanie Lita Ford. To właśnie te interpretacje sprawiły, że utwór przetrwał w świadomości fanów rocka.

Podczas koncertu w Fortalezie wokalne partie przejął basista Duff McKagan, co dodatkowo podkreśliło wyjątkowy charakter wykonania.

Seria muzycznych powrotów

Włączenie „Black Leather” do setlisty to nie jedyna niespodzianka przygotowana przez zespół w ostatnich tygodniach. Wcześniej, podczas koncertu w São Paulo, Guns N’ Roses sięgnęli po utwór „Bad Apples”, którego nie grali na żywo od ponad trzech dekad.

Takie decyzje pokazują, że grupa aktywnie odświeża swój repertuar, sięgając po mniej oczywiste kompozycje i przypominając fanom mniej znane fragmenty swojej historii.

Guns N’ Roses wracają do „Bad Apples” po 35 latach

Koncerty w Polsce coraz bliżej

Już w czerwcu Guns N’ Roses wystąpią w Polsce. Zespół zaplanował dwa koncerty w PreZero Arena Gliwice – 4 i 6 czerwca. Obiekt ten regularnie gości największe światowe gwiazdy muzyki, a występy tej formacji należą do najbardziej wyczekiwanych wydarzeń sezonu.

Nie wiadomo, czy polska publiczność również może liczyć na podobne niespodzianki w setliście. Dotychczasowe koncerty pokazują jednak, że zespół chętnie eksperymentuje i sięga po rzadko wykonywane utwory, co znacząco podnosi atrakcyjność każdego występu.

Fani w Polsce już spekulują, czy na gliwickiej scenie usłyszą kolejne zapomniane kompozycje – albo premierowe wykonania, które zapiszą się w historii koncertów zespołu.