Light Dark

Jarocin Festiwal 2026 zapowiada jedno z najbardziej emocjonujących wydarzeń dla fanów polskiego rocka. Na scenie pojawi się reaktywowany specjalnie na tę okazję zespół Houk, który po ponad trzech dekadach zagra w oryginalnym składzie z czasów kultowej płyty „Generation X”.

Tegoroczna edycja Jarocin Festiwal już na etapie ogłoszeń budzi ogromne emocje wśród fanów gitarowego grania. Organizatorzy potwierdzili, że w lipcu w Jarocinie wystąpi legendarna formacja Houk – i to w składzie, w którym w połowie lat 90. nagrała jeden z najważniejszych albumów swojej kariery, „Generation X”. Dla wielu słuchaczy będzie to pierwszy raz od ponad 30 lat, gdy zobaczą ten zespół w takiej konfiguracji na scenie.

Powrót do brzmienia lat 90.

Houk należał do najciekawszych zjawisk polskiej sceny rockowej lat 90. Zespół powstał na początku dekady, a jego liderem był Dariusz „Maleo” Malejonek – muzyk znany także z projektów Maleo Reggae Rockers czy współpracy z wieloma artystami sceny alternatywnej. W połowie lat 90. grupa wydała album „Generation X”, który przyniósł jej rozpoznawalność w całym kraju.

Na płycie znalazły się utwory, które szybko trafiły na radiowe playlisty i do muzycznych programów telewizyjnych. Piosenki takie jak „Żyję w tym mieście”, „Pieniądz” czy „Transmission To Your Heart” stały się hymnami pokolenia dorastającego w Polsce lat 90., łącząc melodyjny rock z wyraźnym społecznym przekazem.

Lider zespołu nie ukrywa, że powrót na scenę w takim składzie będzie dla niego szczególnym przeżyciem.

– Po 30 latach zagramy w oryginalnym składzie, co jest nie lada gratką. Koncert Houk Generation X będzie dla mnie bardzo emocjonalnym wydarzeniem. Mam nadzieję, że dla wielu słuchaczy stanie się okazją do powrotu do tamtych czasów – zapowiedział Dariusz „Maleo” Malejonek.

Jarocin – miejsce symboliczne dla polskiego rocka

Pomysł reaktywacji Houk na potrzeby festiwalu wyszedł od Michała Wiraszki, dyrektora artystycznego Jarocin Festiwal. Jak podkreślają organizatorzy, twórczość zespołu wciąż pozostaje ważnym punktem odniesienia dla wielu fanów polskiej muzyki alternatywnej.

Jarocin nieprzypadkowo stał się miejscem tego powrotu. Festiwal, którego początki sięgają lat 80., przez dekady był jednym z najważniejszych wydarzeń dla polskiej sceny rockowej i punkowej, a także miejscem debiutów wielu późniejszych gwiazd. Współcześnie wydarzenie nadal łączy legendy z młodymi wykonawcami, tworząc przestrzeń spotkania różnych pokoleń słuchaczy.

Kolejne reaktywacje i jubileusze

Wśród nowych ogłoszeń festiwalowych znalazły się także inne głośne nazwiska. Na scenę powróci zespół Negatyw z Mysłowic, dowodzony przez Mietalla Walusia. Grupa reaktywowała się w 2025 roku i promuje obecnie album „Autostygmatyzacja”, który łączy charakterystyczne brzmienie alternatywnego rocka z początku XXI wieku z nowymi inspiracjami.

Negatyw wraca po latach milczenia

W Jarocinie nie zabraknie także rocznicowych koncertów. Czterdziestolecie działalności świętować będą Sztywny Pal Azji oraz The Bill – zespoły, które od lat są związane z historią festiwalu.

Na scenie pojawi się również Hubert „Spięty” Dobaczewski, znany z zespołu Lao Che. Artysta zaprezentuje materiał z najnowszej płyty „Full H.D.”, która po premierze w lutym 2026 roku szybko zdobyła popularność i w marcu znalazła się na pierwszym miejscu Oficjalnej Listy Sprzedaży.

Mocny line-up Jarocin Festiwal 2026

Organizatorzy wcześniej ogłosili także pierwszą falę artystów. Wśród potwierdzonych wykonawców są m.in. Acid Drinkers, Dezerter, Farben Lehre, Happysad, Closterkeller, Kasia Lins, Wojtek Szumański i Leniwiec. Program festiwalu, jak co roku, ma łączyć różne odmiany gitarowego grania – od punku i metalu po alternatywę i rockową piosenkę.

Jarocin Festiwal 2026 odbędzie się w dniach 16–19 lipca. Tradycyjnie wydarzenie otworzy finał konkursu Wielkopolskie Rytmy Młodych, który od dekad jest przepustką dla młodych zespołów na profesjonalną scenę muzyczną.

Jeśli zapowiedzi organizatorów się potwierdzą, tegoroczna edycja może przejść do historii nie tylko dzięki głośnym powrotom, ale także dzięki spotkaniu kilku pokoleń artystów i publiczności – dokładnie tak, jak od lat dzieje się w Jarocinie. W lipcu legendarna scena znów ma szansę stać się miejscem, gdzie historia polskiego rocka napisze kolejny rozdział.