Szwedzka legenda melodyjnego death metalu, In Flames, powraca do intensywnej działalności artystycznej i koncertowej, wzbudzając ogromne zainteresowanie fanów w Polsce i na świecie. Po latach stałej obecności na metalowej scenie grupa ogłosiła, że rozpoczęła prace nad nowym albumem studyjnym, choć jego premiera prawdopodobnie nie wydarzy się jeszcze przed planowanymi koncertami w naszym kraju.
Muzycy weszli do studia z producentem Howardem Bensonem – cenionym twórcą współpracującym wcześniej z takimi zespołami jak My Chemical Romance czy Three Days Grace – co może zwiastować interesujący kierunek brzmieniowy nowego materiału. Jednocześnie kapela kontynuuje współpracę z perkusistą Jonem Rice’em, który towarzyszył im już na scenie po odejściu poprzedniego bębniarza.
Dotychczas ostatnim wydawnictwem In Flames jest „Foregone” z lutego 2023 r., który został dobrze przyjęty przez krytyków i fanów, łącząc melodyczne elementy death metalu z nowoczesnym songwritingiem.
Fani ciężkich brzmień w Polsce mają już potwierdzone dwie daty, które z pewnością zapiszą się w metalowej pamięci: 15 lipca 2026 r. w Gdańsku (B90) oraz 16 lipca 2026 r. we Wrocławiu (A2), gdzie In Flames wystąpią jako headliner europejskiej trasy letniej 2026.
Trasa obejmie ponad 20 koncertów w całej Europie, w tym m.in. występy na takich festiwalach jak Wacken Open Air czy Masters of Rock, a także klubowe show z różnymi supportami.
Na polskich koncertach grupę będzie wspierać Bleed From Within – brytyjski zespół metalcore/deathcore, znany z intensywnej energii scenicznej, co dodatkowo podkreśla różnorodność line-upu tych wydarzeń.
Choć In Flames oficjalnie zaczęli nagrania, premiera nowego albumu jeszcze nie została zapowiedziana, więc wydanie płyty przed polskimi koncertami wydaje się mało prawdopodobne. Większość artystów korzystających z dużych letnich tras zwykle planuje premiery swoich albumów albo z początkiem sezonu, albo po jego zakończeniu, co pozwala skupić się zarówno na promocji, jak i intensywnych trasach koncertowych – scenariusz ten wydaje się realny również w przypadku In Flames.
Fani w Polsce już rozpoczęli odliczanie do lipca 2026 r., kiedy to dwie ikony skandynawskiego metalu staną na scenie, prezentując zarówno klasyczne utwory, jak i – być może – nowe kompozycje, które dopiero pojawią się na kolejnej płycie.