Jeff Becerra potwierdził, że Possessed jest coraz bliżej nagrania nowej płyty. Muzyk zapowiada cięższe wokale i wyjątkowo mocny materiał.
Possessed pracuje nad następcą „Revelations of Oblivion”
Fani Possessed od kilku lat czekają na kolejny pełnowymiarowy album zespołu. Wszystko wskazuje jednak na to, że prace nad następcą „Revelations of Oblivion” weszły w decydującą fazę. Jeff Becerra, wokalista i lider amerykańskiej formacji, przekazał najnowsze informacje dotyczące przygotowań do nagrań.
Wokalista poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że obecnie skupia się na ostatnich poprawkach materiału. Jeśli harmonogram nie ulegnie zmianie, Possessed ma rozpocząć właściwą sesję nagraniową we wrześniu 2026 roku.
Becerra zaznaczył również, że jednym z elementów, nad którymi szczególnie pracuje, są partie wokalne. Chce nadać im jeszcze cięższy i mocniejszy charakter.
Nowe utwory są już niemal gotowe
Nie jest to pierwsza aktualizacja dotycząca kolejnego albumu Possessed, jaką w ostatnich miesiącach przekazał Jeff Becerra. Już w marcu 2026 roku muzyk mówił o intensywnym etapie komponowania i przygotowywania partii wokalnych.
Wówczas wyjaśniał, że korzysta z aplikacji w telefonie, za pomocą której nagrywa robocze wersje wokali. Dzięki temu może na bieżąco odsłuchiwać swoje pomysły, oceniać ich brzmienie i wprowadzać potrzebne zmiany. Równolegle pozostali członkowie zespołu przygotowywali partie instrumentalne.
Taki sposób pracy pozwala muzykom stworzyć możliwie kompletną wersję roboczą przed wejściem do profesjonalnego studia. Becerra podkreślał przy tym, że proces przebiega sprawnie i daje mu dużo satysfakcji.
Jeff Becerra zapowiada bardzo ciężkie Possessed
W marcu wokalista sugerował również, że nowe kompozycje mogą zaskoczyć słuchaczy. Materiał określił jako odmienny od wcześniejszych dokonań zespołu, ale jednocześnie zdecydowanie rozpoznawalny dla fanów Possessed. Zapowiadał muzykę „naprawdę ciężką”, co dobrze współgra z jego najnowszymi deklaracjami dotyczącymi wokali.
Becerra nie chce jednak przyspieszać procesu tylko po to, aby jak najszybciej zaprezentować nową płytę. Wcześniej podkreślał, że zależy mu przede wszystkim na odpowiedniej jakości materiału. Zespół ma więc zamiar dopracować kompozycje przed rozpoczęciem właściwych sesji.
Następca albumu z 2019 roku
Nowa płyta będzie następcą „Revelations of Oblivion”, wydanego 10 maja 2019 roku nakładem Nuclear Blast. Był to pierwszy album studyjny Possessed od 33 lat i powrót zespołu z pełnowymiarowym materiałem po „Beyond the Gates” z 1986 roku.
„Revelations of Oblivion” zawierało 12 utworów, wśród których znalazły się między innymi „No More Room in Hell”, „Shadowcult”, „Ritual” oraz „Graven”. Za produkcję odpowiadali Jeff Becerra i Daniel Gonzalez, natomiast miks i mastering przygotował Peter Tägtgren w należącym do niego Abyss Studio w Szwecji. Autorem charakterystycznej okładki został polski artysta Zbigniew Bielak.
Długa droga do kolejnego albumu
Na nowy materiał Possessed trzeba było czekać znacznie dłużej, niż początkowo zakładano. Becerra już wcześniej zapowiadał rozpoczęcie prac nad następcą „Revelations of Oblivion”, a w 2023 roku mówił o planach nagrania kolejnego albumu.
W 2025 roku zespół świętował natomiast 40. rocznicę wydania „Seven Churches”, debiutanckiego albumu, który odegrał niezwykle ważną rolę w kształtowaniu się ekstremalnego metalu. Possessed jest powszechnie uznawane za jednego z pionierów death metalu, a charakterystyczny styl wokalny Jeffa Becerra stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów wczesnego brzmienia gatunku.
W rozmowie przeprowadzonej podczas australijskiej części trasy w 2025 roku Becerra zdradził również roboczy tytuł przygotowywanego albumu: „Throne of Sorrow”. Nie wiadomo jednak, czy nazwa ta pozostanie aktualna do momentu oficjalnej premiery.
Co dalej z nową płytą Possessed?
Obecnie najważniejszym terminem pozostaje wrzesień 2026 roku. To właśnie wtedy, o ile planów nie pokrzyżują nieprzewidziane okoliczności, Possessed powinno rozpocząć właściwe nagrania. Wcześniej muzycy chcą zamknąć etap przygotowywania partii i dopracować wszystkie elementy kompozycji.
Na szczegóły dotyczące tytułu albumu, tracklisty, producenta oraz daty premiery trzeba jeszcze poczekać. Jedno wydaje się natomiast coraz bardziej prawdopodobne: po długim okresie oczekiwania Possessed zbliża się do momentu, w którym nowa muzyka przestanie być wyłącznie zapowiedzią, a zacznie nabierać studyjnego kształtu.