Light Dark

Jennifer Finch, basistka i współzałożycielka legendarnego zespołu L7, zmarła w wieku 59 lat po walce z agresywnym nowotworem mózgu. Informację potwierdził zespół.

Jennifer Finch nie żyje. Smutna wiadomość ze świata rocka

Świat muzyki alternatywnej pogrążył się w żałobie. Jennifer Finch – basistka, wokalistka, autorka tekstów i jedna z założycielek amerykańskiej formacji L7 – zmarła w wieku 59 lat. Informację o jej śmierci przekazali pozostali członkowie zespołu, publikując poruszające oświadczenie w mediach społecznościowych. Kilka dni wcześniej muzycy poinformowali fanów, że artystka nie wystąpi podczas pożegnalnej trasy koncertowej z powodu agresywnego nowotworu mózgu.

L7 pożegnało swoją wieloletnią basistkę

W opublikowanym komunikacie członkowie L7 napisali, że Jennifer Finch do końca walczyła z chorobą, otoczona wsparciem rodziny, przyjaciół, ludzi z branży muzycznej oraz fanów z całego świata.

Wcześniej zespół ujawnił, że u artystki zdiagnozowano agresywny nowotwór mózgu. Choroba wymagała kilku operacji i intensywnego leczenia, a jej stan uniemożliwił udział w zaplanowanej trasie „Last Hurrah”, która miała być pożegnaniem grupy z publicznością. Co istotne, sama Jennifer Finch miała zachęcać kolegów z zespołu, by mimo jej nieobecności kontynuowali koncerty.

Kim była Jennifer Finch?
Współtwórczyni brzmienia L7

Jennifer Finch współtworzyła L7 od połowy lat 80. XX wieku. Do zespołu dołączyła w 1986 roku i przez kolejną dekadę współtworzyła jego charakterystyczne, surowe brzmienie łączące punk rock, grunge i heavy metal. Grupa stała się jednym z najważniejszych kobiecych zespołów amerykańskiej sceny alternatywnej, zdobywając uznanie zarówno krytyków, jak i publiczności.

Basistka wystąpiła na najważniejszych wydawnictwach formacji, w tym na albumach „L7” (1988), „Smell the Magic” (1990), „Bricks Are Heavy” (1992) oraz „Hungry for Stink” (1994). To właśnie płyta „Bricks Are Heavy”, zawierająca przebój „Pretend We’re Dead”, zapewniła zespołowi międzynarodową rozpoznawalność.

Odeszła z zespołu i wróciła po latach

W 1996 roku Jennifer Finch opuściła L7, angażując się w inne projekty muzyczne, a także rozwijając działalność jako fotografka, artystka wizualna i autorka. Po reaktywacji grupy powróciła do składu w połowie poprzedniej dekady i ponownie stanęła na scenie u boku Donity Sparks, Suzi Gardner oraz Demetry Plakas.

Wraz z zespołem nagrała również album „Scatter the Rats”, wydany w 2019 roku – pierwszy studyjny materiał L7 po blisko dwóch dekadach przerwy.

Fani i artyści oddają hołd Jennifer Finch

Informacja o śmierci Jennifer Finch wywołała falę wspomnień i kondolencji w środowisku muzycznym. W ostatnich dniach tysiące fanów wsparły również zbiórkę przeznaczoną na pokrycie kosztów leczenia i opieki nad artystką. Pomoc publicznie okazali także znani muzycy, wśród nich Joan Jett, Juliette Lewis czy Courtney Love.

Odejście Jennifer Finch zamyka ważny rozdział w historii amerykańskiego rocka alternatywnego. Dla wielu fanów pozostanie jedną z ikon sceny grunge i punk rocka, a jej twórczość nadal będzie inspirować kolejne pokolenia muzyków.