K.K. Downing nie wierzy już w swój powrót do Judas Priest. Były gitarzysta wskazał powody i odniósł się do zdrowia oraz wieku członków legendarnej grupy.
K.K. Downing studzi oczekiwania fanów Judas Priest
Od czasu wspólnego występu podczas ceremonii wprowadzenia Judas Priest do Rock and Roll Hall of Fame w 2022 roku regularnie pojawiały się spekulacje o możliwym pojednaniu muzyków. Kenneth „K.K.” Downing wielokrotnie deklarował, że nie zamyka drzwi do współpracy z dawnymi kolegami. Najnowsza wypowiedź gitarzysty wskazuje jednak, że taki scenariusz jest coraz mniej prawdopodobny.
W rozmowie w podcaście „Are You Ready?” były członek Judas Priest przyznał, że czas działa na niekorzyść ewentualnej reaktywacji klasycznego składu. Jak zaznaczył, coraz większą rolę odgrywają kwestie zdrowotne oraz wiek muzyków.
Wiek i zdrowie przeszkodą w reaktywacji klasycznego składu
Downing zwrócił uwagę między innymi na sytuację Glenna Tiptona, który od kilku lat zmaga się z chorobą Parkinsona i z tego powodu ograniczył działalność koncertową. Gitarzysta podkreślił również, że nie ma pełnej wiedzy na temat kondycji pozostałych członków zespołu.
Przypomniał także, że Rob Halford kilka lat temu walczył z rakiem prostaty. Wokalista przeszedł leczenie w 2020 roku, a od 2021 roku pozostaje w remisji i wielokrotnie potwierdzał, że jego stan zdrowia jest stabilny. W 2024 roku ponownie zapewnił, że czuje się dobrze i nadal pozostaje pod opieką lekarzy.
Zdaniem Downinga może być już po prostu za późno na wielki powrót dawnego składu. Muzyk zasugerował również, że obecni członkowie Judas Priest nie są zainteresowani takim rozwiązaniem.
Wspólny występ w 2022 roku rozbudził nadzieje
Fani pamiętają, że podczas uroczystości Rock and Roll Hall of Fame w 2022 roku K.K. Downing ponownie pojawił się na scenie u boku Roba Halforda, Iana Hilla, Scotta Travisa i Glenna Tiptona. Wydarzenie wywołało falę spekulacji o trwałym pojednaniu po latach napięć.
Do tej pory jednak nie doszło do żadnych konkretnych ustaleń dotyczących ponownego dołączenia gitarzysty do zespołu.
Judas Priest pracują nad nową płytą
Choć perspektywa powrotu K.K. Downinga wydaje się coraz bardziej odległa, fani brytyjskiej legendy heavy metalu mają powody do optymizmu. Basista Ian Hill ujawnił niedawno, że grupa jest na zaawansowanym etapie prac nad następcą albumu „Invincible Shield” z 2024 roku.
Według muzyka większość materiału została już zarejestrowana, a Rob Halford pracował ostatnio nad partiami wokalnymi w Phoenix. Hill zapowiedział również, że nowe utwory mają być bardziej tradycyjne i bezpośrednie w brzmieniu. Premiera albumu przewidywana jest na pierwszą połowę 2027 roku, choć ostateczny termin będzie zależał od harmonogramu wytwórni.
Legenda heavy metalu nie zamierza zwalniać
Mimo ponad pięciu dekad działalności Judas Priest nie myślą o zakończeniu kariery. Zespół konsekwentnie przygotowuje nowy materiał i wszystko wskazuje na to, że po premierze kolejnego albumu muzycy ponownie wyruszą w trasę koncertową, udowadniając, że pozostają jedną z najważniejszych formacji w historii heavy metalu.