Po długim milczeniu w mediach społecznościowych Kazimierz „Kazik” Staszewski, wokalista i lider legendarnego zespołu Kult, samodzielnie opowiedział fanom o stanie swojego zdrowia po trudnych tygodniach walki o powrót do formy. Artysta powrócił do aktywności online po ponad dwóch miesiącach ciszy, ujawniając szczegóły dramatycznych wydarzeń z końca ubiegłego roku.
Pod koniec 2025 r. Staszewski niespodziewanie trafił do szpitala na wyspie Teneryfa. We wcześniejszych wpisach na Facebooku artysta opowiadał o poważnych komplikacjach zdrowotnych, które zmusiły go do pobytu na oddziale intensywnej terapii (OIOM). „W nocy byłem bliski końca drogi” – pisał, opisując krytyczny moment hospitalizacji.
W kolejnych postach Kazik próbował sprostować część informacji – tłumaczył, że wcześniejsze doniesienia o błędach medycznych przy operacji usunięcia wyrostka mogły wynikać z nieporozumienia i stresu. Ostatecznie podkreślił, że obecny stan zdrowia to skutek zaniedbań z jego strony, nie błędnie wykonanej procedury chirurgicznej.
Dopiero teraz, po wielu tygodniach regeneracji, Kazik zdecydował się na osobisty wpis, w którym podsumował te ciężkie chwile i wyraził wdzięczność za wsparcie, jakie otrzymał od fanów. W poście odniósł się do daty 4 grudnia, kiedy to „omal nie umarł”, i napisał, że można to uznać za moment, w którym – w pewnym sensie – „narodził się ponownie”. Zaznaczył jednak, że wciąż nie czuje się w pełni wyleczony i powrót na scenę w tym momencie jest dla niego przerażający i trudny do wyobrażenia.
Choć Staszewski podkreśla, że jego regeneracja trwa nadal i potrzebuje jeszcze czasu na rekonwalescencję, fani otrzymali także promyk nadziei. W sieci pojawiły się niedawno zdjęcia lidera Kultu w znacznie lepszym stanie, opublikowane przez zaprzyjaźnionego muzyka, co wzbudziło falę radości i wsparcia wśród sympatyków.
Nie oznacza to jednak, że zespół wrócił już do intensywnych tras koncertowych. Oficjalne komunikaty Kultu w grudniu 2025 r. informowały o wstrzymaniu występów aż do kwietnia 2026 r., co wynikało bezpośrednio z troski o zdrowie Kazika i konieczności dłuższego okresu odpoczynku oraz rehabilitacji.