Light Dark

Amerykańska legenda nu metalu, Korn, ponownie znalazła się w centrum uwagi fanów. Choć gitarzysta Brian 'Head’ Welch niedawno przekonywał w wywiadach, że zespół nie spieszy się z pracą nad nową płytą, w sieci pojawiły się sygnały sugerujące coś zupełnie innego.

Usunięte zdjęcie i lawina domysłów

14 lutego w mediach społecznościowych pojawiła się fotografia ze studia nagraniowego, na której widać gitarzystę Jamesa 'Munky’ Shaffera w towarzystwie producenta Nicka Raskulinecza oraz uznanego inżyniera miksu Chrisa Lord-Alge’a. Zdjęcie zostało szybko usunięte, ale zdążyło wywołać falę spekulacji wśród fanów.

Raskulinecz nie jest postacią przypadkową – odpowiadał za produkcję dwóch albumów grupy: The Serenity of Suffering z 2016 roku i The Nothing z 2019 roku, który zebrał pozytywne recenzje i był jednym z najbardziej osobistych wydawnictw w dorobku grupy. Z kolei Lord-Alge to wielokrotnie nagradzany specjalista od miksu, znany ze współpracy m.in. z Green Day czy My Chemical Romance.

Opis do fotografii – mówiący o „miksowaniu Korn” i „ciężkim, bezkompromisowym rocku” – tylko dolał oliwy do ognia.

Oficjalnie: „Nowa płyta nie jest priorytetem”

Zaledwie kilka dni wcześniej Welch w rozmowie z amerykańskimi mediami podkreślał, że zespół skupia się obecnie na koncertach. Korn, działający nieprzerwanie od 1993 roku, ma w dorobku czternaście albumów studyjnych – od przełomowego debiutu Korn (1994) po najnowszy krążek Requiem z 2022 roku.

„Nie czujemy presji, by nagrywać nową płytę. Mamy ogromny katalog utworów, które ludzie chcą słyszeć na żywo” – sugerował gitarzysta, dodając, że dłuższe przerwy między wydawnictwami mogą działać na korzyść zespołu.

Zahna z nowym utworem „Defiler” – Brian „Head” Welch o przyszłości Korn i muzycznych planach

Rzeczywiście, w ostatnich latach Korn utrzymywał stosunkowo regularne tempo wydawnicze – od momentu powrotu Welcha do składu w 2013 roku grupa publikowała nowe albumy średnio co dwa-trzy lata (The Paradigm Shift, The Serenity of Suffering, The Nothing, Requiem).

Co naprawdę dzieje się w studiu?

Nie ma oficjalnego komunikatu potwierdzającego rozpoczęcie prac nad 15. albumem studyjnym. Jednak obecność Raskulinecza i Lorda-Alge’a w studiu razem z Shafferem trudno uznać za przypadkową. Obaj współpracownicy należą do ścisłej czołówki branży i zazwyczaj angażowani są przy pełnoprawnych projektach albumowych.

Branżowe źródła podkreślają, że proces nagraniowy dużych zespołów często bywa niejawny aż do momentu oficjalnej zapowiedzi. W przeszłości Korn kilkukrotnie pracował nad materiałem w tajemnicy, ogłaszając szczegóły dopiero po zakończeniu miksu.

Czy zatem mamy do czynienia z początkiem prac nad LP15? A może to pojedynczy utwór, materiał na ścieżkę dźwiękową lub jubileuszowe wydawnictwo? A być może zdjęcie nie pochodzi z bieżących miesięcy, a jest archiwalną fotografią z ubiegłych lat? Na razie pozostają jedynie domysły. Jedno jest jednak pewne – jeśli rzeczywiście trwają sesje nagraniowe, wszystko wskazuje na to, że Korn ponownie stawia na sprawdzony, ciężki i bezkompromisowy kierunek brzmieniowy.

Fani zespołu mogą więc z umiarkowanym optymizmem wypatrywać oficjalnych informacji. Historia pokazuje, że gdy Korn trafia do studia z odpowiednimi ludźmi, efektem rzadko bywa coś przypadkowego.