Limp Bizkit udostępnił oficjalny film upamiętniający zmarłego basistę Sama Riversa. Materiał wzruszył fanów i przypomniał o ogromnym wkładzie muzyka w historię zespołu.
Limp Bizkit przypomina o swoim współzałożycielu
Amerykańska grupa Limp Bizkit opublikowała w serwisie YouTube oficjalny materiał wideo poświęcony pamięci Sama Riversa – wieloletniego basisty i współzałożyciela zespołu. Film, zatytułowany „Sam Rivers Forever”, stanowi wzruszające wspomnienie muzyka, który zmarł jesienią 2025 roku w wieku 48 lat. Materiał zawiera archiwalne nagrania koncertowe, zdjęcia z tras oraz prywatne kadry dokumentujące ponad trzy dekady wspólnej działalności artystycznej.
Publikacja filmu nastąpiła kilka miesięcy po pierwszym publicznym pokazie hołdu podczas koncertu zespołu w Meksyku. Wówczas członkowie Limp Bizkit zdecydowali się rozpocząć występ od projekcji poświęconej swojemu przyjacielowi i współpracownikowi.
Kim był Sam Rivers?
Sam Rivers należał do grona muzyków, którzy w 1994 roku współtworzyli Limp Bizkit. Obok Freda Dursta, Johna Otto, Wesa Borlanda i DJ-a Lethala budował brzmienie zespołu, który pod koniec lat 90. stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli nurtu nu metal.
Jego charakterystyczna, techniczna gra na gitarze basowej była fundamentem takich przebojów jak „Break Stuff”, „Rollin’”, „My Way” czy „Nookie”. Rivers uczestniczył w nagraniu wszystkich najważniejszych albumów grupy, w tym wielokrotnie nagradzanych wydawnictw „Significant Other” oraz „Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water”, które sprzedały się w milionach egzemplarzy na całym świecie.
Nagła śmierć muzyka
Informacja o śmierci Riversa wstrząsnęła środowiskiem rockowym. Według dostępnych doniesień muzyk zmarł nagle w październiku 2025 roku. Okoliczności jego odejścia były przedmiotem licznych publikacji medialnych, a zespół określił go w oficjalnym komunikacie mianem „serca i pulsu” swojego brzmienia.
W kolejnych tygodniach po jego śmierci hołdy dla basisty napływały od fanów oraz przedstawicieli sceny rockowej i metalowej z całego świata. Wspominano nie tylko jego talent muzyczny, ale również ogromny wpływ na rozwój gatunku nu metal.
Emocjonalne słowa Johna Otto
Szczególnie poruszające były słowa perkusisty Johna Otto, który przed pierwszym koncertem bez Riversa opublikował osobiste wspomnienie. Muzyk podkreślał, że obaj dorastali razem, wspólnie realizowali marzenia i przez lata przemierzali świat jako członkowie jednej z najpopularniejszych grup rockowych przełomu wieków. Otto nazwał Riversa swoim najlepszym przyjacielem i bratem, zapowiadając, że każdy kolejny koncert będzie poświęcony jego pamięci.
Nowy rozdział dla zespołu
Mimo ogromnej straty Limp Bizkit zdecydował się kontynuować zaplanowane występy. Podczas koncertów obowiązki basisty przejął Richie Buxton, znany również ze współpracy z australijską artystką Eccą Vandal. Muzyk zadebiutował w składzie podczas występu w Mexico City pod koniec listopada 2025 roku.
Udostępniony właśnie film „Sam Rivers Forever” pokazuje, że pamięć o jednym z filarów Limp Bizkit pozostaje żywa. Dla wielu fanów jest to nie tylko wspomnienie wybitnego instrumentalisty, lecz także przypomnienie epoki, w której zespół współtworzył historię światowego nu metalu.