Po kilku latach ciszy wydawniczej jedna z najważniejszych nazw w historii muzyki ekstremalnej ponownie rozpala wyobraźnię fanów. Napalm Death oficjalnie potwierdzili, że rozpoczęli prace nad nowym albumem – następcą dobrze przyjętej płyty Throes of Joy in the Jaws of Defeatism z 2020 roku.
Informację zdradził basista zespołu, Shane Embury, który za pośrednictwem mediów społecznościowych podzielił się zdjęciem ze studia nagraniowego. Z krótkiego komentarza wynika, że zespół ma już za sobą pierwsze intensywne sesje, a materiał nabiera realnych kształtów. Za produkcję odpowiada ponownie Russ Russell – współpracownik grupy od lat, znany z surowego, bezkompromisowego brzmienia, które idealnie współgra z estetyką Napalm Death.
Od momentu debiutu Scum w 1987 roku Napalm Death wyznaczali granice ekstremalnej muzyki, kładąc fundamenty pod grindcore i inspirując kolejne pokolenia artystów z kręgu metalu, punka i hardcore’a. Charakterystyczna dla zespołu fuzja ekstremalnej prędkości, hałasu i politycznie zaangażowanych tekstów sprawiła, że ich twórczość nigdy nie była jedynie muzycznym eksperymentem – to komentarz do świata, który z biegiem lat wcale nie stracił na aktualności.
Choć szczegóły dotyczące nowego albumu pozostają na razie tajemnicą, można przypuszczać, że grupa pozostanie wierna swojej filozofii: bezkompromisowemu dźwiękowi i bezpośredniemu przekazowi. Dotychczasowe wydawnictwa zespołu pokazują, że Napalm Death nie ulegają nostalgii i zamiast odcinać kupony od legendy, konsekwentnie reagują na współczesną rzeczywistość.
Nowe nagrania to nie jedyna dobra wiadomość dla fanów w Polsce. Zespół zapowiedział koncert w Warszawie, który odbędzie się 17 lutego w klubie Progresja. Towarzyszyć im będą formacje dobrze znane miłośnikom ostrej muzyki: amerykański Whiplash oraz brytyjski Varukers. O tym informowaliśmy tutaj:
Wszystko wskazuje na to, że nadchodzące miesiące będą dla fanów Napalm Death wyjątkowo intensywne. Nowy album, sprawdzony producent i koncertowy powrót do Warszawy potwierdzają, że legenda grindcore’a wciąż ma wiele do powiedzenia – i nie zamierza mówić ciszej.