Light Dark

Shane Embury ujawnił, że prace nad 17. albumem Napalm Death są na wczesnym etapie. Premiera może nastąpić dopiero pod koniec 2027 roku.

Napalm Death rozpoczęli prace nad nową płytą

Na nowy pełnowymiarowy album Napalm Death trzeba będzie jeszcze poczekać. Shane Embury, basista i jeden z najważniejszych członków brytyjskiej formacji, zdradził najnowsze informacje dotyczące procesu komponowania materiału. Z jego wypowiedzi wynika, że zespół znajduje się dopiero na początku drogi, a napięty kalendarz koncertowy może znacząco przesunąć premierę.

Embury mówił o tym w rozmowie z Rexxem Rugerem w podcaście „Pod Scum”. Muzyk określił aktualny etap prac mianem „gołych kości”. Powstały już gitarowe i basowe szkice, jednak kompozycje nie mają jeszcze ostatecznej formy.

Istotną rolę w dalszym kształtowaniu utworów ma odegrać Danny Herrera. Embury przygotował podstawowe pomysły rytmiczne, pozostawiając perkusiście swobodę w ich interpretacji. Poszczególne fragmenty mogą więc zostać wydłużone, skrócone albo całkowicie zmienione, zanim piosenki otrzymają finalny kształt.

Russ Russell ponownie za konsoletą

Przy nowym materiale Napalm Death ponownie współpracuje z Russem Russellem. Producent od lat związany jest z zespołem, a sesje odbywają się w Parlour Studios w Kettering w Wielkiej Brytanii. Russell ma na koncie współpracę również z takimi wykonawcami jak Dimmu Borgir, At the Gates czy Amorphis.

Na tym etapie nie ma jeszcze informacji o tytule ani szczegółowej trackliście nowej płyty. Nie wiadomo również, kiedy dokładnie rozpoczną się właściwe sesje nagraniowe całego albumu.

Barney Greenway dopiero zacznie pisać teksty

Wokalista Mark „Barney” Greenway nie rozpoczął jeszcze pełnej pracy nad warstwą tekstową nowych kompozycji. Według Embury’ego może zająć się nią podczas kolejnych koncertowych wyjazdów, prawdopodobnie jesienią.

To kolejny sygnał pokazujący, że nowy album znajduje się na stosunkowo wczesnym etapie produkcji. Muzycy mają już materiał wyjściowy, ale jego ostateczny kształt będzie powstawał stopniowo.

Shane Embury z Napalm Death rusza solo z nową płytą

Premiera nowej płyty Napalm Death dopiero w 2027 roku?

Początkowo muzycy chcieliby zakończyć prace na tyle szybko, aby album mógł trafić do fanów przed latem 2027 roku. Embury przyznał jednak, że obecnie bardziej prawdopodobny wydaje się późniejszy termin.

Według jego aktualnych przewidywań płyta może pojawić się dopiero pod koniec 2027 roku. Nie jest to jednak oficjalna data premiery ogłoszona przez Napalm Death, lecz przewidywanie basisty wynikające przede wszystkim z planów koncertowych zespołu.

Oznacza to, że od premiery poprzedniego albumu studyjnego może minąć ponad siedem lat. „Throes of Joy in the Jaws of Defeatism”, szesnasty pełnowymiarowy album grupy, ukazał się 18 września 2020 roku nakładem Century Media Records.

Jest pomysł na wyjątkowo długi utwór

Choć Napalm Death kojarzeni są przede wszystkim z ekstremalnie krótkimi i intensywnymi kompozycjami, Embury nie wyklucza, że na kolejnym albumie znajdzie się również znacznie dłuższy utwór.

Muzyk wspomniał o pomyśle stworzenia kompozycji trwającej nawet 12–13 minut. Inspiracją była sugestia jednego z fanów, który zwrócił uwagę na wolniejsze i bardziej rozbudowane oblicze twórczości zespołu. Embury potraktował ten pomysł jako interesujące wyzwanie.

Nie oznacza to jednak, że tak długa kompozycja na pewno znajdzie się na płycie. Na obecnym etapie proces twórczy pozostaje otwarty, a muzycy mogą jeszcze wielokrotnie zmieniać przygotowywane utwory.

Napalm Death mają za sobą wyjątkowy projekt z Melvins

W oczekiwaniu na kolejny album studyjny warto pamiętać, że w 2026 roku Napalm Death nie pozostawili fanów bez nowej muzyki. 10 kwietnia ukazał się wspólny album zespołu i Melvins zatytułowany „Savage Imperial Death March”. Wbrew określeniu „split” jest to pełnoprawna współpraca obu formacji – muzycy obu zespołów występują wspólnie we wszystkich ośmiu utworach.

W nagraniach uczestniczyli między innymi Buzz Osborne i Dale Crover z Melvins oraz Barney Greenway, Shane Embury i John Cooke z Napalm Death. Album został nagrany w studiu Melvins w Los Angeles.

Ostatnim regularnym albumem Napalm Death pozostaje natomiast „Throes of Joy in the Jaws of Defeatism”. W 2022 roku ukazał się jeszcze minialbum „Resentment Is Always Seismic – A Final Throw of Throes”, zawierający osiem wcześniej niepublikowanych nagrań, w tym interpretacje utworów Bad Brains i Slab!.

Na razie więc fani muszą uzbroić się w cierpliwość. Nowa płyta Napalm Death jest już w fazie przygotowań, ale zanim szkice gitar i basu zamienią się w gotowe kompozycje, przed zespołem pozostaje jeszcze sporo pracy. Oficjalna data premiery nie została dotąd podana.