Na kilka dni przed premierą na festiwalu SXSW pojawił się zwiastun dokumentu „The Rise Of The Red Hot Chili Peppers: Our Brother, Hillel”. Produkcja platformy Netflix opowiada historię pierwszego gitarzysty zespołu Red Hot Chili Peppers – Hillel Slovak. Film ma przybliżyć początki jednego z najważniejszych rockowych zespołów ostatnich dekad oraz rolę, jaką w jego brzmieniu odegrał zmarły w 1988 roku muzyk.
Dokument o gitarzyście, który współtworzył brzmienie Red Hot Chili Peppers
Platforma Netflix zaprezentowała zwiastun filmu dokumentalnego „The Rise Of The Red Hot Chili Peppers: Our Brother, Hillel”, który skupia się na historii życia i twórczości Hillel Slovak – współzałożyciela i pierwszego gitarzysty grupy Red Hot Chili Peppers.
Światowa premiera produkcji odbędzie się 13 marca podczas festiwalu South by Southwest (SXSW) w Austin w Teksasie. Tydzień później, 20 marca, dokument trafi do globalnej dystrybucji na platformie streamingowej.
Za reżyserię odpowiada Ben Feldman. Film ma około 93 minut i koncentruje się na początkach zespołu w Los Angeles oraz na relacji między muzykami, którzy w latach 80. tworzyli jego pierwszy skład.
Historia przyjaźni, która stworzyła kultowy zespół
Dokument wraca do przełomu lat 70. i 80., kiedy w kalifornijskiej scenie alternatywnej spotkali się Anthony Kiedis, Flea oraz Hillel Slovak. Ich muzyczna współpraca doprowadziła do powstania zespołu w 1982 roku i stworzenia charakterystycznego stylu łączącego funk, punk i rock.
Slovak odegrał kluczową rolę w kształtowaniu brzmienia pierwszych nagrań grupy. Jako gitarzysta pojawił się na trzech pierwszych albumach studyjnych zespołu, zanim jego życie zakończyło się tragicznie w 1988 roku – muzyk miał wówczas zaledwie 26 lat. Przyczyną śmierci było przedawkowanie heroiny.
Po jego odejściu gitarzystą zespołu został John Frusciante, który z czasem stał się jedną z najważniejszych postaci w historii grupy.
W filmie wypowiadają się członkowie zespołu
W dokumencie pojawiają się archiwalne materiały oraz rozmowy z muzykami zespołu – m.in. z Anthony Kiedis, Flea i John Frusciante – a także z przyjaciółmi i współpracownikami Slovaka. Produkcja pokazuje nie tylko kulisy pierwszych koncertów i nagrań, lecz także relacje między członkami zespołu, które ukształtowały jego tożsamość.
Twórcy dokumentu podkreślają, że historia opowiedziana w filmie jest przede wszystkim historią przyjaźni i twórczej energii młodych muzyków z Los Angeles, którzy w krótkim czasie stworzyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów rockowych na świecie.
Zespół dystansuje się od projektu
Choć członkowie Red Hot Chili Peppers pojawiają się w filmie, w oficjalnym oświadczeniu zaznaczyli, że nie mieli wpływu na jego ostateczny kształt. Muzycy podkreślili, że zgodzili się na wywiady wyłącznie z szacunku dla pamięci Slovaka. O tym więcej pisaliśmy tutaj:
Red Hot Chili Peppers dystansują się od nowego dokumentu Netflixa: „To nie jest nasz film”
W komunikacie zaznaczyli również, że produkcja nie jest autoryzowanym dokumentem o historii zespołu i nie powstawała przy ich kreatywnym udziale. Dodali jednocześnie, że mają nadzieję, iż film zainteresuje nowych słuchaczy postacią pierwszego gitarzysty i jego twórczością.
Po tej reakcji zmodyfikowano nawet tytuł filmu (pierwotnie promowanego jako opowieść o wzroście popularności zespołu) aby wyraźniej podkreślić, że centralną postacią historii jest właśnie Slovak.
Red Hot Chili Peppers wciąż aktywni
Choć dokument opowiada o początkach zespołu sprzed ponad czterech dekad, grupa wciąż pozostaje aktywna na scenie. Po powrocie John Frusciante do składu w 2019 roku muzycy wydali w 2022 roku dwa albumy: Unlimited Love oraz Return of the Dream Canteen, które ponownie zwróciły uwagę na ich charakterystyczne funk-rockowe brzmienie.
Red Hot Chili Peppers wkraczają w nową erę
Nowy dokument ma przypomnieć fanom, że zanim zespół stał się światową ikoną rocka, był grupą młodych muzyków z Los Angeles, których twórczość i przyjaźń w ogromnym stopniu ukształtował jeden człowiek – Hillel Slovak.