Light Dark

Legenda amerykańskiego death metalu, pochodzący z Tampa zespół Obituary, znów daje o sobie znać. Po latach intensywnej działalności, która obejmowała wydanie cenionego albumu Dying of Everything oraz liczne trasy koncertowe, formacja pod kierownictwem wokalisty Johna Tardy’ego nie zwalnia tempa i przygotowuje grunt pod kolejny studyjny materiał.

Choć od premiery Dying of Everything minęło już kilka lat, muzycy nie rezygnują z tworzenia nowych kompozycji. Tardy w najnowszej rozmowie podkreśla, że – jak to zwykle bywa przy zespołach z tak długą historią – praca nad materiałem to proces rozciągnięty w czasie, często realizowany „pomiędzy tournee”.

„Za każdym razem, kiedy jesteśmy w trasie albo na soundchecku, Trevor [Peres] włącza wzmacniacz i nagrywa pomysły w telefonie. Zbieramy te rytmy, tytuły, fragmenty… i kiedy będziemy gotowi, połączymy to w pełne utwory” – mówi Tardy.

Ta metoda pracy świadczy o ciągłej kreatywności Obituary – pomimo ogólnego chaosu i napiętego harmonogramu koncertów, zespół konsekwentnie kolekcjonuje materiał, który ma stać się fundamentem nowego albumu. Celem jest złożenie tych elementów w spójną całość jeszcze w tym roku, by rozpocząć właściwe nagrania przed sezonem 2026.

Obituary to jedna z najważniejszych formacji w historii death metalu. Zadebiutowali w 1989 roku albumem Slowly We Rot i od tamtej pory wypracowali charakterystyczne, ciężkie brzmienie, z potężnym rytmem i growlowym wokalem. Ich poprzednia płyta, Dying of Everything (2023), została ciepło przyjęta przez fanów i krytykę, co tylko podkreśliło, że grupa potrafi utrzymać wysoką jakość materiału nawet po niemal czterech dekadach działalności.

W międzyczasie Obituary wydali również składankę Godly Beings – kolekcjonerski box set, który zawiera pierwsze cztery albumy zespołu z bonusowymi materiałami oraz oficjalną biografię. To przypomnienie korzeni, które nadal inspirują kolejnych twórców ekstremalnej sceny metalowej.

Nie mniej emocji wzbudziła wypowiedź Tardy’ego na temat możliwej trasy skupiającej cztery największe legendy florydzkiego death metalu: Obituary, Cannibal Corpse, Deicide i Morbid Angel. Pomysł taki krążył w metalowym środowisku od lat, a niedawno ponownie pojawił się w mediach społecznościowych i wypowiedziach członków sceny.

Według Tardy’ego hierarchia wśród tych formacji nie ma większego znaczenia – Obituary nie widzi problemu w dzieleniu sceny z innymi ikonami gatunku. Wręcz przeciwnie: chętnie wystąpiliby u boku Cannibal Corpse czy Deicide, zanim „wszyscy będziemy za starzy, aby to zrobić”. To deklaracja, która dla wielu fanów brzmi jak zapowiedź epickiej trasy koncertowej.

Na ten moment nie ma oficjalnej daty premiery nowej płyty, ale według wypowiedzi muzyków proces komponowania i wstępnych nagrań przyspiesza. Obituary zapowiada, że planuje zebrać zebrany materiał jeszcze w tym roku, co może oznaczać premierę albumu pod koniec 2026 lub na początku 2027 roku.

To dobra wiadomość dla miłośników brutalnych riffów i metalowej rytmiki – jedna z najbardziej wpływowych grup death metalu wciąż ma sporo do powiedzenia.