Light Dark

Paul McCartney wydał album „The Boys of Dungeon Lane”. Artysta wraca do dzieciństwa w Liverpoolu i początków The Beatles.

Paul McCartney prezentuje najbardziej osobisty album od lat

Paul McCartney po raz kolejny udowadnia, że mimo ponad sześciu dekad kariery nie zamierza zwalniać tempa. Legendarny współtwórca The Beatles zaprezentował nowy album „The Boys of Dungeon Lane”, który krytycy już określają jako jedno z najbardziej osobistych wydawnictw w jego solowej dyskografii. Płyta ukazała się 29 maja 2026 roku i jest pierwszym dużym solowym projektem artysty od czasu „McCartney III” z 2020 roku.

Nowe wydawnictwo przenosi słuchaczy do powojennego Liverpoolu – miasta, które ukształtowało młodego McCartneya i dało początek jednej z największych rewolucji w historii muzyki popularnej. Album pełen jest odniesień do dzieciństwa artysty, rodzinnych doświadczeń oraz pierwszych muzycznych spotkań z Johnem Lennonem i Georgem Harrisonem.

Skąd wziął się tytuł „The Boys of Dungeon Lane”?

Tytuł albumu nawiązuje do Dungeon Lane – ulicy w dzielnicy Speke w Liverpoolu, niedaleko miejsca, gdzie dorastał McCartney. To właśnie tam przyszły gwiazdor spędzał młodzieńcze lata, obserwując ptaki nad rzeką Mersey i marząc o muzycznej karierze. Sama nazwa pojawiała się już wcześniej w niepublikowanych materiałach artysty z lat 90.

Centralnym punktem albumu jest utwór „Days We Left Behind”, melancholijna kompozycja o przemijaniu i wspomnieniach. McCartney przyznaje, że coraz częściej wraca myślami do czasów sprzed światowej sławy.

– Zastanawiam się czasem, czy nie piszę wyłącznie o przeszłości. Ale później dochodzę do wniosku, że właśnie z niej bierze się wszystko – mówił artysta w jednym z wywiadów promujących album.

Andrew Watt i pięcioletnia praca nad płytą

Nad produkcją albumu McCartney pracował z nagradzanym Grammy producentem Andrew Wattem, który współpracował wcześniej m.in. z Iggy Pop, Lady Gaga czy zespołem Pearl Jam.

Prace nad materiałem trwały od 2021 roku i były realizowane pomiędzy kolejnymi etapami światowej trasy koncertowej „Got Back”. Według dostępnych informacji większość instrumentów na płycie nagrał sam McCartney, wracając tym samym do metody pracy znanej z jego pierwszego solowego albumu „McCartney” z 1970 roku.

Pierwsza wspólna sesja z Wattem zaowocowała utworem „As You Lie There”, otwierającym nową płytę. Producent podkreślał w wywiadach, że mimo wieku McCartney nadal pracuje z ogromną energią i entuzjazmem.

Ringo Starr gościnnie na albumie

Jednym z najgłośniej komentowanych momentów albumu jest utwór „Home to Us”, w którym McCartneyowi towarzyszy Ringo Starr. To pierwszy pełnoprawny duet dwóch żyjących członków The Beatles nagrany na potrzeby studyjnego albumu Paula McCartneya.

Piosenka opowiada o zwyczajnym życiu w Liverpoolu i daleka jest od romantyzowania przeszłości. Artyści wspominają robotnicze dzielnice, młodzieńcze marzenia i realia powojennej Anglii.

Powrót do analogowego brzmienia

McCartney ponownie sięgnął również po sprzęt pamiętający czasy nagrań The Beatles. W trakcie sesji wykorzystywano m.in. zabytkowy magnetofon Studer oraz instrumenty z londyńskiego studia Abbey Road, które artysta odkupił wiele lat temu od dawnej wytwórni EMI.

Utwór „We Two” został nagrany całkowicie analogowo, z wykorzystaniem klasycznej taśmy magnetycznej. Na końcu kompozycji słychać charakterystyczny dźwięk przewijanej taśmy – celowy zabieg mający przywołać klimat lat 60.

Krytycy: nostalgiczny, ale wciąż świeży

Recenzenci zwracają uwagę, że „The Boys of Dungeon Lane” jest albumem bardzo refleksyjnym, ale jednocześnie niepozbawionym lekkości i melodyjności, z których McCartney słynie od dekad. Pojawiają się odniesienia zarówno do stylistyki The Beatles, jak i grupy Wings.

W recenzjach podkreśla się również, że 83-letni muzyk nie próbuje już ścigać współczesnych trendów ani walczyć o radiowe przeboje. Zamiast tego skupia się na swobodzie twórczej i emocjach.

– Muzyka jest czymś magicznym. To tylko fale dźwiękowe, a mimo to potrafią poruszyć człowieka do głębi – powiedział McCartney podczas rozmowy o nowym albumie.

Liverpool znów w centrum uwagi fanów The Beatles

Premiera albumu zbiegła się z kolejną falą zainteresowania miejscami związanymi z historią The Beatles. W Londynie przygotowywane jest ponowne otwarcie dawnej siedziby Apple Corps przy Savile Row, gdzie fani będą mogli zobaczyć odtworzone studio nagraniowe grupy. Z kolei w Liverpoolu wzrosło zainteresowanie domem przy Forthlin Road – miejscem, w którym McCartney i Lennon rozpoczęli wspólne pisanie piosenek.

Sam McCartney przyznaje, że mimo upływu lat wspomnienia z tamtego okresu pozostają dla niego najcenniejsze. To właśnie one stały się fundamentem „The Boys of Dungeon Lane” – albumu, który zamiast wielkich deklaracji oferuje słuchaczom intymną podróż do źródeł jednej z największych muzycznych legend XX wieku.