Light Dark

Po wielu latach ciszy i spekulacji fani jednej z najważniejszych grup rockowych ostatnich trzech dekad wreszcie doczekali się konkretów dotyczących przyszłości Pearl Jam. Po niespodziewanym odejściu wieloletniego perkusisty Matta Camerona w 2025 roku, który przez 27 lat stał za zestawem perkusyjnym kapeli, wokalista Eddie Vedder otworzył się na temat tego, co dzisiaj dzieje się w obozie zespołu.

Cameron, znany wcześniej także z działalności w Soundgarden, formalnie opuścił Pearl Jam 7 lipca 2025 roku. Ogłosił to własnym wpisem na Instagramie, dziękując kolegom za „27 fantastycznych lat” wspólnej muzycznej podróży i wyrażając wdzięczność za przyjaźnie, doświadczenia i artystyczne wyzwania, jakie przyniosła mu gra z grupą.

„Jesteśmy między epokami” – Vedder komentuje przyszłość

W wywiadzie dla magazynu Rolling Stone z początku lutego 2026 roku Vedder opisał obecną sytuację zespołu jako moment przejściowy – „między epokami”. Jak tłumaczy, Pearl Jam nie stoi w miejscu ani nie zamierza zakończyć działalności, lecz przygotowuje się do nowego etapu twórczego. Według wokalisty obecny skład „pracuje w laboratorium”, czyli intensywnie ćwiczy i eksploruje nowe pomysły muzyczne.

„To ekscytujące myśleć o zmianie. Chociaż mamy ogromny szacunek do tego, jak dotychczas działaliśmy, wszyscy jesteśmy podekscytowani przyszłością” – mówi Vedder, podkreślając, że zespół nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu o nowym perkusiście ani nie chce wychodzić zbyt daleko z komentarzami, zanim nie zostanie to skonsultowane wewnętrznie.

Cameron zostaje aktywny muzycznie poza PJ

Sam Matt Cameron, mimo że odszedł od sceny Pearl Jam, nie ogłosił zakończenia kariery muzycznej. Po rozstaniu podkreślił, że nadal jest aktywnym muzykiem i ma nadzieję kontynuować działalność w innych projektach. W wywiadach przyznał, że wyzwania związane z długimi, intensywnymi trasami koncertowymi i trzygodzinnymi setami stały się dla niego coraz trudniejsze, co skłoniło go do zmiany kierunku.

W mediach społecznościowych muzyk jasno zaznaczył, że jego odejście z Pearl Jam było decyzją życiową i artystyczną, nie konfliktem z resztą zespołu – wręcz przeciwnie: wszyscy pozostają w kontakcie.

Spekulacje fanów: kto zasiądzie za perkusją?

Po ogłoszeniu zmiany składu wzrosły spekulacje wśród fanów dotyczące tego, kto mógłby zastąpić Camerona. Choć pojawiały się pomysły, by do grupy powrócił dawny perkusista Dave Abbruzzese, ten stanowczo odciął takie sugestie, mówiąc, że nie ma „chęci ani intencji” negocjować powrotu do Pearl Jam.

Na razie jednak zespół nie ogłosił oficjalnego następcy Camerona ani nie zapowiedział nowej trasy koncertowej czy dat wydawniczych.

Aktywność Veddera poza Pearl Jam

Warto również zauważyć, że Eddie Vedder promuje równocześnie swój najnowszy film dokumentalny Matter of Time, który można obejrzeć na platformie Netflix. Produkcja opowiada o jego zaangażowaniu w walkę z rzadką chorobą genetyczną – pęcherzowym oddzielaniem się naskórka (Epidermolysis Bullosa, EB) – oraz akcjach charytatywnych, które prowadzi od lat.