Light Dark

Legendarny gitarzysta Peter Frampton zapowiedział premierę swojego pierwszego od kilkunastu lat albumu z premierowym materiałem. Płyta zatytułowana Carry the Light ma ukazać się 15 maja i już teraz budzi ogromne zainteresowanie wśród fanów rocka na całym świecie.

To będzie pierwszy autorski krążek Framptona od czasu wydanego w 2010 roku albumu Thank You Mr. Churchill. W międzyczasie artysta publikował projekty koncertowe i nagrania coverowe, jednak na nowy materiał studyjny przyszło czekać aż 16 lat.

Muzyk podkreśla, że najnowszy projekt ma dla niego szczególne znaczenie. Nad płytą pracował wspólnie ze swoim synem, Julianem Framptonem, który współprodukował album. Jak zaznacza gitarzysta, był to dla niego nie tylko proces twórczy, ale również osobiste doświadczenie, łączące życie rodzinne z muzyką.

Pierwszym singlem promującym wydawnictwo jest utwór Buried Treasure. Kompozycja stanowi hołd dla zmarłego w 2017 roku Tom Petty – jednego z najważniejszych przedstawicieli amerykańskiego rocka. Nagranie zostało już udostępnione w sieci i spotkało się z pozytywnym odbiorem słuchaczy oraz krytyków.

Album „Carry the Light” wyróżnia się imponującą listą gości. W nagraniach udział wzięła m.in. Sheryl Crow, która zaśpiewała w utworze „Breaking the Mold”. Z kolei H.E.R. pojawiła się jako gitarzystka w kompozycji „Islamorada”. Wśród zaproszonych artystów znalazł się także Tom Morello, znany z zespołu Rage Against the Machine, który zagrał w numerze „Lions at the Gate”.

Na płycie usłyszymy również Graham Nash w utworze „I’m Sorry Elle”, klawiszowca Benmont Tench – wieloletniego współpracownika Toma Petty’ego – oraz saksofonistę Bill Evans, który pojawi się w kompozycjach „Can You Take Me There” i „Tinderbox”.

Frampton, który światową sławę zdobył dzięki albumowi koncertowemu Frampton Comes Alive! z 1976 roku, od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rocka. W ostatnich latach artysta zmagał się z chorobą mięśni, jednak nie przerwał działalności muzycznej, kontynuując nagrania i występy.

Premiera „Carry the Light” zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych tej wiosny, a sam Frampton udowadnia, że mimo upływu lat wciąż ma wiele do powiedzenia – i zagrania.