Po blisko 20 latach ciszy studyjnej kultowy zespół Piebald wraca z nową płytą. Album „Tales for the Rages” ukaże się 12 czerwca 2026 roku i ma być jednym z najgłośniejszych powrotów sceny emo i post-hardcore ostatnich lat.
Amerykańska formacja z Massachusetts, która na przełomie lat 90. i 2000. zdobyła oddane grono fanów dzięki emocjonalnym tekstom i charakterystycznemu poczuciu humoru, zapowiedziała szósty album studyjny w swojej karierze – Tales for the Rages. Będzie to pierwsze pełnoprawne wydawnictwo od czasu płyty Accidental Gentlemen z 2007 roku.
Nagrania rozciągnięte na lata
Nowy materiał powstawał wyjątkowo długo – sesje nagraniowe trwały od 2019 do 2025 roku w studiu The Den w North Reading w stanie Massachusetts. Zespół ponownie współpracował z producentem Dougiem Batchelderem, który pracował już przy poprzedniej płycie grupy. W produkcji uczestniczył także Jay Maas (znany m.in. ze współpracy z Title Fight i Citizen), a mastering wykonał Jack Shirley.
Według zapowiedzi muzyków album ma łączyć wszystko to, z czego Piebald słynie: szczerość, autoironię oraz melodyjny, energetyczny rock z elementami emo i post-hardcore’u. Teksty wokalisty Travisa Shettela mają odnosić się do nierówności społecznych, ludzkich zachowań i absurdów współczesnego świata.
Singiel zwiastuje zmianę brzmienia
Pierwszym utworem promującym płytę jest „Still on the Couch”, który otwiera album. Piosenka sugeruje wyraźny zwrot w stronę klasycznego rocka – mniej matematycznej, nerwowej estetyki wczesnego emo, więcej chwytliwych riffów i bezpośredniej energii.
Towarzyszący singlowi teledysk pokazuje zespół zarówno na scenie, jak i w studiu nagraniowym. W materiale pojawiają się fragmenty tras koncertowych, sesji nagraniowych z udziałem trębacza oraz humorystyczne ujęcia Shettela grającego na dmuchanej gitarze – element charakterystyczny dla scenicznego stylu grupy.
Kultowy zespół wraca do gry
Piebald powstał w połowie lat 90. i przez lata uchodził za jedną z ważniejszych formacji undergroundowej sceny emo i indie rocka. Albumy takie jak If It Weren’t for Venetian Blinds, It Would Be Curtains for Us All (1999) czy We Are the Only Friends We Have (2002) zyskały status kultowych wśród fanów gatunku.
Choć zespół zawiesił działalność w 2008 roku, wrócił na scenę kilka lat później i regularnie koncertował, wydając reedycje starszych płyt. Kontrakt z wytwórnią Iodine Recordings podpisano w 2024 roku, co zapowiadało nowe wydawnictwo.
Premiera w czerwcu i plany koncertowe
„Tales for the Rages” trafi do sprzedaży 12 czerwca 2026 roku nakładem Iodine Recordings – data ta pojawia się także w zestawieniach najważniejszych premier muzycznych roku.
Album będzie liczył 13 utworów, w tym m.in. „Fun Destroyer”, „Dance Till We Fall Apart” czy „River Below”. Zapowiedziano również limitowane wydania winylowe dla kolekcjonerów.
Zespół planuje trasę koncertową promującą nowe wydawnictwo, choć szczegóły mają zostać ogłoszone w późniejszym terminie. Po latach przerwy i długim okresie działalności reunionowej wszystko wskazuje na to, że Piebald nie traktuje powrotu jedynie jako nostalgicznej podróży do przeszłości, lecz jako pełnoprawny nowy rozdział swojej historii – z gitarami podkręconymi głośniej niż kiedykolwiek.