Legendarny gitarzysta Deep Purple sugeruje ograniczenie tras koncertowych z powodów zdrowotnych i wieku. Ritchie Blackmore przyznaje, że podróże coraz bardziej mu szkodzą
Problemy zdrowotne wpływają na koncerty
Ritchie Blackmore, jeden z najbardziej rozpoznawalnych gitarzystów w historii rocka i były muzyk Deep Purple oraz Rainbow, coraz poważniej rozważa rezygnację z tras koncertowych. Artysta ma 81 lat i od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi, które utrudniają mu intensywne podróżowanie oraz regularne występy na dużych scenach.
Trasy koncertowe coraz trudniejsze
W rozmowie z magazynem Ultimate Classic Rock muzyk przyznał, że choć wciąż kocha występy na żywo, sam proces podróżowania stał się dla niego dużym obciążeniem. Jak podkreśla, najlepiej czuje się, gdy może grać blisko domu, bez konieczności wielodniowych wyjazdów i długich przejazdów.
Artysta wspomina, że problemy z transportem towarzyszą mu od dzieciństwa, co dziś przekłada się na silny dyskomfort związany z trasami koncertowymi.
Kulisy odejścia z Deep Purple Ritchiego Blackmore’a
Długotrwałe problemy zdrowotne gitarzysty
W ostatnich latach Blackmore mierzy się z poważnymi dolegliwościami zdrowotnymi. Wśród nich wymienia się miedzy innymi przewlekłe problemy z kręgosłupem, które wymagają leczenia przeciwbólowego przed występami. Pojawiają się również silne migreny oraz epizody zawrotów głowy, które w przeszłości doprowadzały do konieczności interwencji medycznej.
Muzyk przeszedł także zawał serca w 2023 roku, po którym wszczepiono mu kilka stentów. Od tego czasu jego stan wymaga stałej kontroli lekarskiej oraz ograniczenia intensywności życia koncertowego.
Głos bliskich i dodatkowe informacje o stanie zdrowia
O stanie zdrowia gitarzysty mówiła również jego żona Candice Night. Wskazywała, że Blackmore zmaga się nie tylko z chorobami serca i kręgosłupa, ale także z dną moczanową, która zaczęła wpływać również na sprawność palców dłoni. Dla muzyka grającego na gitarze jest to szczególnie trudne wyzwanie.
Według relacji bliskich, wszystkie te czynniki sprawiają, że podróże i długie trasy stają się dla artysty coraz bardziej wymagające i niekiedy wręcz niemożliwe do realizacji.
Przyszłość występów scenicznych
Choć Ritchie Blackmore nie ogłosił oficjalnego zakończenia kariery koncertowej, jego wypowiedzi sugerują, że przyszłość występów na dużych trasach stoi pod znakiem zapytania. Muzyk deklaruje chęć dalszego grania, ale w znacznie bardziej ograniczonym zakresie i przede wszystkim w pobliżu miejsca zamieszkania.
Sytuacja jednego z najbardziej wpływowych gitarzystów rockowych pozostaje otwarta, a fani z uwagą śledzą kolejne informacje dotyczące jego zdrowia i aktywności scenicznej.