W grudniu 2025 roku fani polskiego rocka przeżyli kolejne zaskoczenie – zespół T.Love ogłosił, że po 35 latach współpracy żegna się z perkusistą Sidneyem Polakiem. O decyzji poinformowano za pośrednictwem mediów społecznościowych – w oświadczeniu padły słowa podziękowania za wspólne lata koncertów, nagrań i artystycznych wyzwań.
Sidney Polak, a właściwie Jarosław Marek Polak, dołączył do T.Love w 1990 roku. Przez dekady był jednym z filarów zespołu – nie tylko jako perkusista, ale także współautor brzmienia, kompozytor i współtwórca największych sukcesów formacji.
Obok działalności w T.Love rozwijał również karierę solową – jego piosenki, takie jak „Otwieram wino” czy „Skuter”, zdobyły olbrzymią popularność. W 2004 roku wydał własny album, za który otrzymał kilka nagród Fryderyk
Choć komunikat T.Love był pełen uznania i wdzięczności, rozstanie wywołało poruszenie wśród fanów i mediów. Wiele osób było zaskoczonych, że decyzja zapadła nagle.
Z kolei sam Sidney przyznał, że moment, w którym się o tym dowiedział – krótko przed oficjalnym ogłoszeniem – był dla niego szokiem. Według jego relacji informacja o zakończeniu współpracy przyszła za pośrednictwem SMS-a od lidera zespołu.
W odpowiedzi na rozstanie muzyk napisał, że jednocześnie poczuł… ulgę. W poście skierowanym do fanów zaznaczył, że te 35 lat pracy były przede wszystkim dla nich i że zamierza iść dalej swoją drogą – zapraszając na nadchodzące koncerty i zapowiadając nowe projekty.
Rozstanie Polaka to kolejny cios dla fanów T.Love. Wcześniej – zaledwie kilka tygodni temu – z formacją pożegnał się również długoletni gitarzysta Jan Benedek. Niektórzy wyrażają obawy, że taka seria zmian może zagrozić stabilności zespołu lub jego dalszej działalności.
Tymczasem Sidney Polak zapowiada rozwój solowej ścieżki artystycznej – jego fani już z niecierpliwością wypatrują nowych utworów i koncertów.