Amerykańska grupa Ratboys zaprezentowała swój długo oczekiwany, szósty album studyjny Singin’ to an Empty Chair – wydawnictwo, które krytycy już okrzyknęli jednym z najdojrzalszych i najbardziej osobistych w karierze zespołu. Wydany przez New West Records krążek to nie tylko kolejne dzieło z gatunku indie rock, ale album pełen emocji, introspekcji i muzycznej dojrzałości, której ekipa z Chicago konsekwentnie się uczyła na przestrzeni całej swojej kariery.
Proces tworzenia Singin’ to an Empty Chair był rozciągnięty w czasie i przestrzeni: Ratboys zaczęli od pracy nad materiałem w odosobnionym domku w Driftless Area w Wisconsin, potem przenieśli sesje do legendarnego studia Electrical Audio w Chicago, znanego z analogowej głębi brzmienia, a ostateczne miksowanie odbyło się w studiu Rosebud w Evanston. Za produkcję po raz kolejny odpowiadał Chris Walla, były gitarzysta i producent Death Cab for Cutie, który pomógł zespołowi wyostrzyć emocjonalny wydźwięk muzyki i wydobyć z niej najsubtelniejsze niuanse brzmieniowe.
Tytuł albumu odwołuje się do terapeutycznej techniki „empty chair”, w której osoba rozmawia z pustym krzesłem jako symbolicznym reprezentantem kogoś, z kim próbuje się porozumieć. Ten motyw przewodni przewija się przez całą płytę, czyniąc z niej narrację o próbie odbudowy relacji, samoakceptacji i byciu uczciwym wobec własnych emocji. Wokalistka i gitarzystka Julia Steiner wielokrotnie mówiła, że ten album jest niejako listem otwartym do osoby, z którą jest obecnie w konflikcie – to niezwykle szczere i intymne spojrzenie na to, jak muzyka może stać się narzędziem komunikacji tam, gdzie słowa często zawodzą.
Na Singin’ to an Empty Chair znajdziemy 11 utworów, które poruszają szerokie spektrum emocji i brzmień: od refleksyjnych ballad typu „Just Want You to Know the Truth”, przez energetyczne, gitarowo napędzane „Anywhere”, po rozwijające się i rozciągnięte w czasie, niemal psychodeliczne pejzaże, jak w „Light Night Mountains All That”. Zestaw ten pokazuje, że Ratboys nie boją się balansować pomiędzy gatunkami – ich brzmienie w naturalny sposób łączy indie rock z alt-country, popem i nawet częściami ambientowymi, zachowując jednocześnie spójność stylistyczną.
Krytycy chwalą album za emocjonalną głębię i dojrzałość, podkreślając, że jest to najlepsze, co zespół nagrał do tej pory – pełne szczerości, ale i narracyjnej struktury dzieło, które nie boi się zadawać trudnych pytań i słuchać odpowiedzi.
Dla fanów Ratboys Singin’ to an Empty Chair to płytowy kamień milowy – projekt, który nie tylko kontynuuje tradycję ich wcześniejszej twórczości, ale też rozszerza ją o nowy poziom emocjonalnej i artystycznej ekspresji.