Soundgarden wystąpi 9 września podczas meczu Seattle Seahawks z New England Patriots. Wokalistką grupy będzie Taylor Momsen, a na gitarze zagra Mike McCready.
Soundgarden zagra podczas meczu NFL
Fani Soundgarden otrzymają kolejną okazję, by zobaczyć legendę seattle’owskiego grunge’u na żywo. Zespół wystąpi w przerwie meczu otwierającego sezon drużyny Seattle Seahawks. Spotkanie z New England Patriots odbędzie się 9 września 2026 roku na Lumen Field w Seattle. Informację oficjalnie potwierdzili organizatorzy.
W wyjątkowym składzie Soundgarden ponownie pojawią się Taylor Momsen, wokalistka The Pretty Reckless, oraz Mike McCready, gitarzysta Pearl Jam. McCready jest zresztą silnie związany z muzyczną historią Seattle, podobnie jak członkowie Soundgarden. Oficjalny komunikat Seahawks potwierdza, że oboje dołączą do Kim Thayila, Matta Camerona i Bena Shepherda podczas przerwy spotkania.
Będzie to jeden z nielicznych występów Soundgarden od śmierci Chrisa Cornella w 2017 roku. Zespół nie wznowił regularnej działalności koncertowej po odejściu swojego frontmana, ale od czasu do czasu pojawiał się na scenie przy okazji wyjątkowych wydarzeń.
Taylor Momsen ponownie zaśpiewa z Soundgarden
Wybór Taylor Momsen nie jest przypadkowy. Wokalistka The Pretty Reckless od lat pozostaje blisko związana z muzykami Soundgarden. Jej zespół występował jako support przed Soundgarden podczas ostatniej trasy koncertowej grupy z Chrisem Cornellem w 2017 roku.
Momsen miała również okazję wykonywać utwory Soundgarden podczas wydarzeń poświęconych pamięci Cornella. W 2025 roku ponownie stanęła z muzykami zespołu na scenie podczas ceremonii wprowadzenia Soundgarden do Rock & Roll Hall of Fame.
Wówczas grupa wykonała między innymi „Rusty Cage”, a Momsen przejęła partię wokalną. Na gitarze towarzyszył jej Mike McCready. Podczas ceremonii zabrzmiał również „Black Hole Sun”, w którym wystąpiła Brandi Carlile, a na gitarze pojawił się Jerry Cantrell z Alice in Chains.
Tegoroczny występ w Seattle będzie więc kolejnym spotkaniem muzyków w konfiguracji, która została już dobrze przyjęta przez publiczność.
Nowa płyta Soundgarden coraz bliżej
Największe emocje wśród fanów może jednak budzić nie sam koncert, lecz przyszłość studyjnego dorobku Soundgarden. Zespół od kilku lat pracuje nad materiałem, który powstał jeszcze z udziałem Chrisa Cornella.
Kim Thayil w rozmowach przeprowadzonych w 2026 roku potwierdzał, że prace nad płytą trwają. Materiał jest wyjątkowy, ponieważ wykorzystuje partie wokalne Cornella zarejestrowane przed jego śmiercią. Nad ukończeniem nagrań pracują Thayil, Matt Cameron i Ben Shepherd, a producentem jest Terry Date, który wcześniej współpracował z Soundgarden przy albumach „Louder Than Love” i „Badmotorfinger”.
Według najnowszych wypowiedzi Thayila zespół celuje w premierę albumu w 2027 roku. Muzyk zaznaczał jednocześnie, że projekt wciąż jest dopracowywany, a ostateczna liczba utworów nie została jeszcze definitywnie ustalona. Obecnie rozważanych jest około ośmiu–dziewięciu kompozycji.
Ostatni album z głosem Chrisa Cornella
Nowa płyta będzie miała szczególne znaczenie dla historii Soundgarden. Nie chodzi bowiem o próbę zastąpienia Cornella, lecz o dokończenie muzyki, którą członkowie zespołu tworzyli wspólnie jeszcze przed jego śmiercią.
Thayil opisywał proces pracy nad materiałem jako nietypowy i wymagający. Muzycy muszą analizować istniejące dema, nagrania wokalne oraz partie instrumentalne, a następnie uzupełniać brakujące elementy bez utraty charakteru pierwotnych kompozycji. W lipcu 2026 roku gitarzysta mówił, że projekt znajduje się na zaawansowanym etapie, choć wymaga jeszcze pracy.
Z wcześniejszych wypowiedzi muzyków wynika również, że nie wykluczają koncertowego zaprezentowania nowego materiału. Na razie nie ogłoszono jednak trasy promującej album ani stałego składu, który miałby występować pod szyldem Soundgarden.
Spór z Vicky Cornell przez lata blokował nagrania
Droga do ukończenia płyty była wyjątkowo długa. Po śmierci Chrisa Cornella doszło do prawnego konfliktu pomiędzy pozostałymi członkami Soundgarden a jego wdową, Vicky Cornell. Jednym z przedmiotów sporu były nieopublikowane nagrania stworzone przez muzyków z udziałem wokalisty.
W 2019 roku Vicky Cornell pozwała członków zespołu w związku z kwestiami dotyczącymi praw do nieopublikowanego materiału. Konflikt obejmował także inne kwestie związane z działalnością grupy i majątkiem po zmarłym muzyku.
W kwietniu 2023 roku obie strony poinformowały o pozasądowym porozumieniu. Wspólne oświadczenie otworzyło drogę do udostępnienia fanom ostatnich utworów, nad którymi Cornell pracował z Soundgarden.
Od tamtej pory muzycy stopniowo wracali do materiału, który przez lata pozostawał niedokończony.
Od Dziedzictwa Grunge po Autorski Debiut z Josie on the Rocks
Seattle ponownie usłyszy klasykę grunge’u
Występ 9 września będzie szczególnym wydarzeniem także ze względu na miejsce. Soundgarden powstał w Seattle w 1984 roku i stał się jednym z najważniejszych zespołów związanych z tamtejszą sceną alternatywną. Rock & Roll Hall of Fame wskazuje grupę jako jedną z formacji, które odegrały kluczową rolę w rozwoju seattle’owskiego grunge’u.
Tym razem muzyka Soundgarden zabrzmi na Lumen Field podczas wydarzenia sportowego. Seattle Seahawks zapowiadają, że mecz z New England Patriots rozpocznie się o godz. 17:20 czasu lokalnego, a koncert Soundgarden odbędzie się w przerwie spotkania. Przed rozpoczęciem meczu dla kibiców wystąpi natomiast Luke Bryan.
Dla Soundgarden będzie to kolejny ważny moment po ubiegłorocznej ceremonii Rock & Roll Hall of Fame. Jednocześnie wrześniowy występ może stać się symbolicznym przystankiem na drodze do premiery płyty, która ma po raz ostatni połączyć muzykę Kim Thayila, Matta Camerona i Bena Shepherda z zachowanym głosem Chrisa Cornella.