Soundgarden rozważa powrót na scenę po premierze ostatniej płyty z udziałem Chrisa Cornella. Kim Thayil odniósł się do planów koncertowych i nowego wokalisty.
Soundgarden nie zamyka drzwi do powrotu na scenę
Czy po blisko dekadzie od śmierci Chrisa Cornella fani ponownie zobaczą Soundgarden na koncertach? Choć zespół nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, gitarzysta Kim Thayil przyznał, że muzycy rozmawiają już o tym, jak promować ostatni studyjny album grupy. Jednym z rozważanych scenariuszy jest trasa koncertowa z udziałem nowego wokalisty.
Informacje te pojawiły się przy okazji wywiadu, w którym Thayil opowiedział o postępach prac nad długo oczekiwaną płytą. Według muzyka album powinien ukazać się w 2027 roku i będzie ostatnim studyjnym wydawnictwem w historii Soundgarden.
Ostatni album Soundgarden ma być hołdem dla Chrisa Cornella
Nowa płyta będzie wyjątkowa nie tylko dla fanów, ale również dla samych muzyków. Materiał powstaje na bazie kompozycji oraz nagrań pozostawionych przez Chrisa Cornella przed jego śmiercią w maju 2017 roku. W pracach uczestniczą pozostali członkowie klasycznego składu – Kim Thayil, Matt Cameron i Ben Shepherd.
Gitarzysta podkreślił, że zespół chce dopracować każdy szczegół wydawnictwa. Jak zaznaczył, utwory są efektem wspólnej pracy całej czwórki na przestrzeni wielu lat, dlatego album ma godnie zamknąć historię jednej z najważniejszych grup ery grunge. O tym więcej pisaliśmy tutaj:
Kim Thayil: „To będzie nasz ostatni studyjny album”
W rozmowie z „Ultimate Guitar” Kim Thayil przyznał, że temat koncertów pojawił się już podczas rozmów o promocji płyty. Muzyk nie zdradził żadnych konkretnych planów personalnych, jednak nie wykluczył, że zespół będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, w jaki sposób zaprezentować nowy materiał publiczności.
Jednocześnie podkreślił, że priorytetem pozostaje dokończenie albumu na najwyższym możliwym poziomie. Według Thayila to nie tylko zwieńczenie dorobku Soundgarden, ale również ważny element muzycznego dziedzictwa Chrisa Cornella.
Wieloletni spór prawny opóźnił premierę
Droga do ukończenia płyty okazała się znacznie dłuższa, niż początkowo zakładano. Po śmierci Chrisa Cornella prace zostały wstrzymane przez wieloletni konflikt prawny pomiędzy członkami Soundgarden a wdową po wokaliście, Vicky Cornell.
Spór dotyczył m.in. praw do nieopublikowanych nagrań, kwestii tantiem oraz własności materiałów zarejestrowanych przed śmiercią artysty. Dopiero w kwietniu 2023 roku obie strony poinformowały o osiągnięciu pozasądowego porozumienia, które umożliwiło wznowienie prac nad ostatnimi utworami zespołu. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że porozumienie ma pozwolić fanom usłyszeć ostatnie kompozycje, nad którymi Chris Cornell pracował wspólnie z zespołem.
Czy Soundgarden znajdzie nowego wokalistę?
Na razie nie zapadły żadne decyzje dotyczące ewentualnego następcy Chrisa Cornella. Kim Thayil nie wskazał żadnego nazwiska ani nie potwierdził, że zespół prowadzi rozmowy z konkretnymi artystami.
Muzyk dał jednak do zrozumienia, że kwestia koncertów pozostaje otwarta. Jeśli Soundgarden zdecyduje się promować ostatni album na żywo, wybór odpowiedniej formuły – w tym ewentualnego wokalisty – będzie jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed zespołem. Na razie wszystkie siły skupione są na ukończeniu wydawnictwa, które ma stanowić symboliczne zamknięcie historii legendarnej formacji ze Seattle.