Legendarna amerykańska formacja Sunn O))), uznawana za jednego z pionierów drone metalu, oficjalnie powraca po siedmiu latach od swojej ostatniej pełnowymiarowej płyty. Zespół – tworzony niezmiennie przez Stephena O’Malleya i Grega Andersona – ogłosił premierę nowego, eponimicznego albumu „Sunn O)))”, który ukaże się 3 kwietnia 2026 roku nakładem kultowej wytwórni Sub Pop.
To szczególne wydawnictwo nie tylko rozpoczyna nowy rozdział w trzydziestoletniej karierze zespołu, ale również zaznacza ich debiut w barwach legendarnej wytwórni z Seattle, która współtworzyła scenę grunge’u i niezależnej muzyki od lat 80.
Album „Sunn O)))” zawiera sześć kompozycji, które łączą monumentalne, wolno rozwijane drony z subtelnymi elementami ambientu i eksperymentalnego rocka. Zamykający całość utwór „Glory Black” został udostępniony jako pierwszy singiel i już teraz zwiastuje ciężkie, hipnotyczne brzmienie charakterystyczne dla projektu.
Oficjalna tracklista prezentuje się następująco:
1.XXANN
2. Does Anyone Hear Like Venom?
3. Butch’s Guns
4. Mindrolling
5. Everett Moses
6. Glory Black
Płyta została nagrana w Bear Creek Studios w stanie Waszyngton, gdzie duet pracował z producentem Bradem Woodem, znanym z współpracy m.in. z zespołami Hum czy Sunny Day Real Estate. Otoczenie natury i spokojna atmosfera sesji studyjnej miały istotny wpływ na brzmienie albumu, co podkreślali sami muzycy.
Nowy album to nie tylko muzyka: okładkę – za zgodą spadkobierców – zdobią dwa obrazy Marka Rothko, amerykańskiego mistrza abstrakcji, co stanowi rzadki przykład takiego połączenia sztuk wizualnych i muzyki metalowej. Tekst w wkładce napisał zaś znany brytyjski pisarz Robert Macfarlane, znany z literatury o naturze i relacji człowieka z krajobrazem.
Wspólnie z ogłoszeniem płyty zespół zapowiedział również trasę koncertową po Ameryce Północnej wiosną 2026 roku. Trasa rozpocznie się 1 kwietnia w Phoenix, a obejmie kilkanaście miast w USA i Kanadzie, w tym Austin, New Orleans, Toronto czy Chicago. Bilety trafią do sprzedaży 16 stycznia w lokalnych godzinach.