Light Dark

Five Finger Death Punch wchodzą w kolejny etap swojej kariery. Amerykańska formacja metalowa, działająca nieprzerwanie od 2005 roku, intensywnie pracuje nad dziesiątym albumem studyjnym, który ma nie tylko kontynuować dotychczasową estetykę zespołu, lecz także symbolicznie otworzyć jego trzecią dekadę na scenie.

O postępach w studiu opowiedział gitarzysta i współzałożyciel grupy, Zoltan Bathory, w rozmowie radiowej. Jak zdradził, zespół zgromadził już około 25 utworów, które powstawały w sposób znacznie odbiegający od klasycznego modelu nagrywania demówek.

Muzycy korzystają dziś z technologii umożliwiającej rejestrowanie pomysłów w jakości zbliżonej do finalnej produkcji. W praktyce oznacza to, że wiele szkiców od razu trafia do archiwum jako potencjalny materiał na płytę, a nie jedynie roboczne wersje do dalszych przeróbek. Z tej puli wybrana zostanie ostateczna tracklista, licząca – jak można się spodziewać – kilkanaście kompozycji. W kilku utworach pojawiły się już wstępne partie wokalne, natomiast właściwe sesje studyjne mają ruszyć w najbliższych miesiącach.

Bathory podkreśla, że nowa płyta ma być spójna brzmieniowo i budować atmosferę przypominającą ścieżkę dźwiękową do filmu. Nie będzie to jednak pełnoprawny album koncepcyjny z jedną zamkniętą historią. Zamiast tego zespół stawia na „kinowy” klimat, wspólny nastrój i emocjonalną ciągłość między utworami.

Wydawnictwo będzie następcą albumu AfterLife z 2022 roku, który ugruntował pozycję zespołu jako jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek nowoczesnego heavy metalu w USA.

Równolegle do prac nad płytą Five Finger Death Punch zapowiedzieli pierwszą część światowej trasy koncertowej na lata 2026–2027, organizowanej przez Live Nation. Północnoamerykańskie tournée obejmie 48 koncertów – od 20 lipca w Camden do 23 października w Bristow.

Gościem specjalnym serii występów będzie Cody Jinks, promujący album In My Blood, natomiast rolę supportu otwierającego koncerty pełnić będzie Eva Under Fire. Premiera nowego krążka planowana jest w okolicach trasy, która jednocześnie uczci 20-lecie działalności zespołu. Po zakończeniu części północnoamerykańskiej zapowiadane są kolejne, międzynarodowe daty.

Wszystko wskazuje na to, że jubileuszowy album i trasa koncertowa staną się dla Five Finger Death Punch nie tylko podsumowaniem dotychczasowej drogi, lecz także wyraźnym sygnałem, że zespół nie zamierza zwalniać tempa.